Dolar jest dziś po 78 rubli, euro po 84,5 rubla więc dla rosyjskich posiadaczy zagranicznych nieruchomości podatki i koszty utrzymania wzrosły znacząco. Dlatego obywatele Federacji zaczęli wyprzedawać swoje zagraniczne wille, kamienice, mieszkania. I są gotowi dawać zniżki, byle tylko znaleźć szybko kupców, dowiedziała się gazeta RBK w międzynarodowej firmie konsultingowej Knight Frank (KF).

- Bogaci Rosjanie w ciągu ostatnich 4-5 lat kupili pięć-sześć obiektów, a teraz przy gwałtownym umacnianiu się euro i dolara, zetknęli się z sytuacją, że nie mogą na czas płacić wszystkich podatków i kosztów eksploatacji swoich willi, domów, apartamentów. Obciążenia już są zbyt duże - wyjaśnia Marina Kuzmina z KF.

Potwierdzają to też agencje nieruchomości. Rosjanie zaczęli wyprzedawać swoje zagraniczne aktywa w końcu 2015 r, a w styczniu proces się nasilił. Najwięcej na sprzedaż wystawili rosyjscy posiadacze nieruchomości we Włoszech, Francji, Finlandii, Łotwie, Czarnogórze, Tajlandii, USA (Kalifornia) - wylicza Marina Filiczkina z agencji Tranio. Największe zniżki (do 46 proc.) można dostać za domy w Grecji, w Hiszpanii jest to 20 proc., - 15 proc.na Lazurowym Wybrzeżu. Najniższe zniżki wynoszą 10 proc. (Niemcy). Mieszkanie w Czarnogórze, za które właściciele chcieli w grudniu 95 tys. euro, teraz sprzedadzą po 80 tys. euro.

W 2015 r ceny na nieruchomości na świecie zwiększyły się o 3 proc. a Rosjanie wydali na nieruchomości za granicą 743 mln dol.. Nową tendencją jest, że Rosjanie kupują nieruchomości na których chcą zarabiać - mieszkania na wynajem, na biura; na parkingi czy akademiki.