Rada Prezesów Europejskiego Banku Centralnego utrzymała w czwartek stopy procentowe w strefie euro bez zmian. Stopa refinansowa od marca 2016 r. pozostaje na poziomie 0 proc. Decyzyjne gremium EBC oczekuje, że nie zmieni się to co najmniej do lata 2019 r. lub tak długo, jak długo inflacja nie wróci trwale do celu frankfurckiej instytucji. Rada Prezesów potwierdziła też, że zgodnie z zapowiedzią z czerwca ograniczyła skalę ilościowego łagodzenia polityki pieniężnej (QE). Od października EBC zamierza w ramach tego programu skupować obligacje skarbowe i korporacyjne za 15 mld euro netto, zamiast za 30 mld euro, jak w pierwszych trzech kwartałach br. Z końcem roku program uruchomiony w marcu 2015 r. ma zaś zostać całkowicie wygaszony.

Postanowienia EBC były zgodne z jednomyślnymi oczekiwaniami ekonomistów. Część z nich zakładała jednak, że ton komunikatu, a także wypowiedzi prezesa frankfurckiej instytucji Mario Draghiego będą utrzymane w nieco łagodniejszym tonie. Przemawiały za tym coraz liczniejsze dane wskazujące na to, że gospodarka strefy euro traci impet, a także rosnące ryzyko kryzysu fiskalnego we Włoszech.

Najnowszym dowodem na spowolnienie jest czwartkowy odczyt wskaźnika Ifo wyrażającego nastroje w niemieckim biznesie, który spadł ze 103,7 pkt we wrześniu do 102,8 pkt w październiku. Wskaźnik ten maluje jednak i tak bardziej optymistyczny obraz koniunktury w największej gospodarce Eurolandu, niż opublikowany dzień wcześniej PMI. Ten indeks, także bazujący na ankietach wśród przedsiębiorców, sugeruje, że niemiecki przemysł rozwija się najwolniej od niemal czterech lat.

Draghi ocenił jednak na konferencji prasowej, że nie można mówić o hamowaniu gospodarki strefy euro, tylko raczej o normalizacji tempa jej wzrostu po wyjątkowo udanym 2017 r. Prezes EBC zwracał też uwagę, że koniunkturę mogą osłabiać przejściowe czynniki, takie jak nowe normy emisji spalin, które zaburzyły wyniki producentów samochodów. Jak podkreślił, sytuacja w gospodarce nie zagraża na razie realizacji głównego celu EBC, którym jest utrzymywanie inflacji tuż poniżej 2 proc. rocznie w średnim terminie. Wprawdzie już w ostatnich miesiącach tempo wzrostu cen konsumpcyjnych ten poziom przekraczało, ale głównie pod wpływem czynników będących poza kontrolą EBC. Inflacja bazowa, nieobejmująca cen energii i żywności, pozostaje niska. Draghi podkreślał, że spodziewa się jej przyspieszenia w związku z oczekiwanym wzrostem płac. Zapewnił też, że nawet po wygaszeniu QE polityka pieniężna w strefie euro będzie wspierała koniunkturę.

– Szanse na to, że EBC przedłuży QE na 2019 r., są bliskie zera – podsumował wnioski z wystąpienia Draghiego Frederik Ducrozet, główny ekonomista firmy inwestycyjnej Pictet Wealth Management. Jak dodał, pierwszej podwyżki głównej stopy procentowej EBC należy oczekiwać w grudniu 2019 r.,

Odnosząc się do sytuacji we Włoszech, Mario Draghi powiedział, że rolą EBC nie jest finansowanie deficytów budżetowych rządów. Ocenił też, że polityka fiskalna Rzymu, budząca wątpliwości Brukseli i inwestorów, nie stwarza dużego zagrożenia dla innych gospodarek z południa strefy euro. – To sugeruje, że jest bardzo mało prawdopodobne, aby EBC zareagował w jakiś sposób na napięcia we Włoszech – skomentował Ducrozet.