Z informacji rzecznika wynika, że w Polsce latach 2012-2015 realizowano dziewięć programów resocjalizacyjnych dla nieletnich z Niemiec. Odbywały się one na terenie województwa pomorskiego i województwa warmińsko-mazurskiego.
Wyjazdy poza granice Niemiec organizowane są przez urzędy do spraw młodzieży (tzw. Jugendamty). Programy resocjalizacyjne prowadzone są w ramach działalności gospodarczej – na podstawie umów cywilno-prawnych zawieranych z polskimi rodzinami bądź firmami.
- Brak jest podstaw prawnych do sprawowania nadzoru pedagogicznego nad tą działalnością przez właściwego kuratora oświaty. Tym samym działania pozostają poza kontrolą państwa – zwraca uwagę Marek Michalak.
Rzecznik Praw Dziecka podkreśla, że resocjalizacja dzieci i młodzieży jest zadaniem niezwykle odpowiedzialnym i wymagającym odpowiednich kompetencji. Obowiązujące przepisy, w szczególności ustawa o systemie oświaty, nie dają możliwości sprawowania nadzoru nad realizacją programów resocjalizacyjnych małoletnich z Niemiec.
- Nie można mieć pewności, że dzieciom została zapewniona właściwa opieka i wychowanie, a także, że nie dochodzi tam do naruszania praw dziecka – uważa RPD.
Marek Michalak za zasadne uważa stworzenie prawnych możliwości faktycznego monitorowania przebiegu działań resocjalizacyjnych i edukacyjnych. Tym bardziej, że to państwo polskie ponosi odpowiedzialność za realizację praw dziecka wszystkich małoletnich przebywających na jego terenie. W przypadku rażących naruszeń Polska będzie musiała tłumaczyć się z nich na arenie międzynarodowej i ponieść konsekwencje ewentualnych zaniedbań.
W związku z powyższym rzecznik praw dziecka zaapelował do minister edukacji o analizę problemu.