Z tego artykułu dowiesz się:

  • Ile wyniosły wydatki publiczne w Polsce w przeliczeniu na mieszkańca, według analiz FOR
  • Jakie są największe pozycje wydatkowe państwa i ile nas to kosztuje
  • Jakie kategorie wydatków rosną najszybciej
  • Dlaczego struktura wydatków publicznych jest mało rozwojowa
  • Co proponuje FOR, by naprawić finanse publiczne

Wydatki publiczne w Polsce sięgnęły w 2025 r. niemal 2 bln zł. To ponad 53 222 zł w przeliczeniu na mieszkańca – wynika z najnowszego raportu „Rachunek od państwa. Wydatki publiczne w 2025 r.”, przygotowanego przez Forum Obywatelskiego Rozwoju (FOR). „Rzeczpospolita” opisuje go jako pierwsza. W porównaniu z 2024 r. państwo wystawiło nam rachunek wyższy aż o 5,2 tys. zł, czyli o 11 proc.

Foto: rp.pl

Największa pozycja wydatkowa: emerytury i renty

W łącznej kwocie ponad 53 tys. zł na osobę największą pozycję stanowią emerytury i renty. W 2025 r. wydatki na ten cel wyniosły 13,9 tys. zł na mieszkańca, a po uwzględnieniu wszystkich świadczeń emerytalnych – w tym trzynastej i czternastej emerytury – sięgnęły niemal 14,7 tys. zł – wylicza FOR.

Drugą grupę tworzą wydatki związane z ochroną zdrowia oraz bezpieczeństwem i wymiarem sprawiedliwości. Na zdrowie państwo przeznaczyło ponad 6,1 tys. zł na mieszkańca, a na bezpieczeństwo i sprawiedliwość – około 6 tys. zł. Kolejne duże pozycje to pomoc społeczna (5,6 tys. zł) oraz edukacja i nauka (5,5 tys. zł na osobę). W praktyce oznacza to, że na szeroko rozumiane transfery społeczne – emerytury, renty i pomoc społeczną – trafia ponad jedna trzecia wszystkich wydatków publicznych przypadających na mieszkańca.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Ekonomiści chcą wielkiej reformy VAT. Mniej stawek i wyjątków

Pro

Które wydatki publiczne rosną najszybciej

W porównaniu z 2024 r. wydatki publiczne wzrosły o 11 proc., ale w niektórych kategoriach dynamika była znacznie wyższa. Najmocniej zwiększyły się wydatki na obsługę długu publicznego – aż o 23,5 proc. rok do roku, oraz na administrację publiczną – o 20,8 proc. Wyraźnie rosły także nakłady na bezpieczeństwo i sprawiedliwość (16,4 proc.) oraz na emerytury i renty (10,3 proc.).

Jedyną dużą kategorią, w której wydatki per capita spadły rok do roku, jest pomoc społeczna. Zmniejszyły się one o niemal 17 proc., a według ekspertów FOR wynika to przede wszystkim z wygasania w 2025 r. części nadzwyczajnych programów osłonowych związanych z kryzysem energetycznym i inflacyjnym, a także ze zmian w strukturze świadczeń społecznych. Nie oznacza to jednak trwałego ograniczenia transferów socjalnych – wciąż funkcjonują główne programy, takie jak „800+”.

Czytaj więcej

Niemcy chcą podnieść wiek emerytalny. Rząd popiera reformę, związkowcy protestują

Wydatki w Polsce wyższe niż w Niemczech czy Szwecji

Nominalny wzrost wydatków jest częściowo efektem inflacji oraz wzrostu gospodarczego, więc sam rachunek państwa automatycznie staje się wyższy. Mocno niepokojący jest jednak wzrost wydatków państwa również w relacji do PKB. W 2025 r. sięgnęły one 50,9 proc. PKB, czyli więcej niż w takich krajach kojarzonych z rozbudowanym państwem opiekuńczym, jak Niemcy, Szwecja czy Dania. W ciągu dekady wzrosły aż o 9,4 pkt proc. – z około 41,5 proc. PKB w 2015 r. Według prognoz udział wydatków publicznych w PKB może dalej rosnąć – do około 51,8 proc. PKB w 2026 r. Jak podkreślają autorzy raportu, Marcin Zieliński i Mateusz Michnik, nie przekłada się to jednak automatycznie na poprawę jakości działania państwa.

Rosnące wydatki są efektem zarówno fiskalizmu (czyli wzrostu obciążeń podatkowo-składkowych), jak i utrzymującego się wysokiego deficytu finansów publicznych, który w 2025 r. sięgnął 7,3 proc. PKB. W efekcie szybko rośnie również dług publiczny, a wraz z nim koszty jego obsługi. Już w 2025 r. odsetki od długu wyniosły ponad 2,6 tys. zł na mieszkańca, a według prognoz FOR w 2026 r. przekroczą 3,1 tys. zł. Dla porównania koszt programu „800+” to około 1683 zł na mieszkańca.

Czytaj więcej

Rekordowe wydatki państwa. Polska przebiła Niemcy i Szwecję

Nakłady na wojsko nie tłumaczą całego deficytu

Eksperci FOR w swojej analizie podkreślają, że choć w przestrzeni publicznej dominuje narracja o konieczności gwałtownego wzrostu wydatków publicznych przede wszystkim ze względu na obronność i bezpieczeństwo po rosyjskiej agresji na Ukrainę, to rzeczywistość jest bardziej złożona. Z przeprowadzonej przez FOR symulacji wynika, że zwiększone nakłady na wojsko odpowiadają jedynie za około 14 proc. nominalnego wzrostu wydatków publicznych w latach 2021–2025. Gdyby wszystkie pozostałe kategorie wydatków – poza obronnością i kosztami obsługi długu – pozostały w relacji do PKB na poziomie z 2021 r., „Rachunek od państwa” byłby niższy o 4227 zł na mieszkańca, a deficyt sektora finansów publicznych wynosiłby około 3,2 proc. PKB. To wciąż dużo, ale ponad dwa razy mniej niż obecnie.

Efekt jest taki, że struktura wydatków publicznych w Polsce pozostaje – zdaniem autorów raportu – mało prorozwojowa i nieefektywna. Starzejące się społeczeństwo, rosnąca liczba emerytów i ich znaczenie polityczne zwiększają presję na finanse publiczne, a jednocześnie utrudniają wygospodarowanie środków na inwestycje podnoszące produktywność gospodarki, związane z edukacją, nauką czy infrastrukturą.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne 90 proc. Polaków chce wyższej kwoty wolnej. Rząd stoi przed kosztownym wyborem

Pro

Czy rząd naprawia budżet państwa?

W raporcie „Rachunek od państwa” eksperci FOR wytykają też rządowi, że choć kondycja finansów publicznych jest zła, a perspektywy pozostają słabe, politycy wciąż myślą o kosztownych prezentach wyborczych, takich jak obniżenie składki zdrowotnej, finansowanie emerytur dla artystów czy kolejne rozszerzanie systemu świadczeń społecznych.

Krytyka dotyczy również działań Ministerstwa Finansów, które – zdaniem FOR – zbyt „kreatywnie” podchodzi do reguł fiskalnych, wykorzystując różnego rodzaju klauzule wyjścia i wyjątki. W krótkim okresie pozwala to rządowi „upchnąć” więcej wydatków w ramach obowiązujących limitów, ale w dłuższej perspektywie zmniejsza przejrzystość finansów publicznych i oddala Polskę od rzeczywistej konsolidacji fiskalnej.

Jak naprawić finanse publiczne według FOR

Zdaniem ekonomistów FOR konieczna jest trwała naprawa finansów publicznych, przede wszystkim po stronie wydatkowej. Wśród najważniejszych postulatów, podnoszonych przez organizację od lat, znajduje się podniesienie wieku emerytalnego, stopniowa likwidacja przywilejów wcześniejszych emerytur, włączenie rolników oraz części grup uprzywilejowanych – m.in. służb mundurowych, sędziów i prokuratorów – do powszechnego systemu emerytalnego, a także ograniczenie dodatkowych świadczeń, takich jak trzynasta i czternasta emerytura czy renta wdowia.

FOR opowiada się także za silniejszym kierowaniem wsparcia socjalnego do osób rzeczywiście najuboższych, zamiast utrzymywania szerokich transferów o charakterze powszechnym.