Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak pożary lasów wpływają na gospodarki krajów
- Które sektory gospodarki ponoszą największe straty
- Jakie są koszty walki z żywiołem
- Dlaczego inwestowanie w prewencję jest wielokrotnie tańsze
- Jak zapobiec eskalacji problemu
Europa zmaga się z falami gorąca, które są coraz bardziej dotkliwe i dłuższe. Ekstremalne temperatury i susze stwarzają idealne warunki dla niekontrolowanych pożarów. Rośliny są wysuszone, spada też wilgotność gleb. Ogień rozprzestrzenia się w bardzo szybkim tempie. Gdy do tego dochodzi wiatr, żywioł trudno jest opanować. Innym czynnikiem sprzyjającym pożarom jest pustoszenie terenów wiejskich i rezygnacja z hodowli zwierząt, które wypasane były na terenach zielonych.
Europejska Agencja Środowiskowa szacuje, że Unia Europejska traci każdego roku około 500 tys. ha lasów rocznie z powodu pożarów. Najbardziej dotkliwe uszczerbki z tego tytułu ponoszą Hiszpania, Grecja i Francja. Cierpi środowisko, następuje erozja gleby. Straty ponosi turystyka, rolnictwo i branża drzewna. Do tego dochodzą koszty opanowania żywiołu, zniszczona infrastruktura i mienie prywatne.
Czytaj więcej
Europa zmaga się z gigantycznym kryzysem pożarowym. Sytuacja na kontynencie jest niezwykle napięta – w niedzielę w Grecji silny wiatr napędzał nowe...
Badanie z 2023 r., opublikowane w Journal of Environmental Economics and Management, wykazało, że poważne pożary zmniejszają roczny wzrost PKB w dotkniętych regionach Europy Południowej o 0,11 do 0,18 proc. Jednak w najgorszych latach skumulowana redukcja może wynosić od 3,3 do 4,8 proc.
Financial Times szacuje, że koszty pożarów lasów w najbardziej dotkniętych krajach w tym roku przekroczyły 3 mld euro. FT wlicza do tej kwoty koszt przywrócenia spalonych terenów do stanu poprzedniego. Z czasem pojawią się jednak dodatkowe koszty, jak podniesienie stawki ubezpieczeniowej czy dodatkowe wydatki na sprzęt dla strażaków. Pojawiają się jednak znacznie wyższe szacunki szkód, które z tego tytułu ponoszą europejskie kraje.
Południe walczy z ogniem
W tym roku najbardziej cierpią Hiszpania i Francja. Żywioł zmusił w sumie ponad 300 tys. osób do opuszczenia domów. Francuski prezydent Emmanuel Macron ocenił, że pożary są najgorsze od czasów II wojny światowej.
We Francji pożary zmusiły część firm z departamentu Gironde do wstrzymania produkcji i ewakuacji personelu. Tak stało się w przypadku producenta silników odrzutowych Safran, producenta myśliwców Dassault Aviation i producenta rakiet ArianeGroup. Izba Handlowa i Przemysłowa Gironde poinformowała, że co najmniej 40 tys. firm zostało bezpośrednio dotkniętych pożarami, z czego 19,5 tys. zostało 30 lipca całkowicie zamkniętych. Obawy mają też miejscowi producenci wina (stolica departamentu to Bordeaux). Mimo że okolicznych winnic nie dosięgnął ogień, zanieczyszczenie powietrza może zepsuć zbiory.
Czytaj więcej
Europa zmaga się z falą pożarów. Podczas gdy w Grecji trwa trudna walka z żywiołem, we Francji i Hiszpanii sytuacja ulega poprawie. Do akcji ratunk...
Francuscy urzędnicy rządowi twierdzą, że od początku roku w całym kraju spłonęło około 100 tys. ha, co jest ewenementem. Pomoc w gaszeniu pożarów zaoferowały europejskie kraje. Do Francji trafiły samoloty i helikoptery z Portugalii, Chorwacji, Czech, Słowacji i Szwecji.
Trzeba postawić na prewencję
Z kolei w Hiszpanii w tym roku spłonęło już ponad 200 tys. ha. Do pożarów dochodziło nawet w odległości 50 km od stolicy. Ogień zniszczył domy, firmy i pojazdy. Zeszłego lata w Hiszpanii spaliło się ponad 400 tys. ha. Euronews Business szacuje, że koszty walki z żywiołem w samej Hiszpanii mogą wynieść 1,7-3,3 mld euro.
Eksperci hiszpańscy podkreślają, że błędem było ograniczenie przed laty wydatków na zapobieganie pożarom. Po 2009 r. znacznie spadły wydatki na prewencję, z 364 mln euro do 144 mln euro w 2024 r. Tymczasem zmaganie się ze skutkami żywiołu jest znacznie droższe niż zapobieganie mu, nie mówiąc już o tym, że walka z żywiołem jest niebezpieczna z punktu widzenia nie tylko mieszkańców terenów zagrożonych, ale też zastępów strażaków i przedstawicieli innych służb, którzy próbują go okiełznać.
Czytaj więcej
Po serii rekordowych upałów i długotrwałej suszy Europa nadal zmaga się z falą groźnych pożarów. W Grecji podczas akcji gaszenia ognia doszło w nie...
W kraju zaczyna też brakować ekspertów leśnych, którzy zajmowali się zapobieganiem rozprzestrzenianiu się ognia. – Hiszpania ma więcej lasów (18 mln ha wobec 12 mln ha w latach 70.), ale mniej środków i pracowników do ich utrzymania – podsumowuje firma Forescat, zaangażowana w zrównoważone zarządzanie lasami. Przeciwdziałać można m.in. tworząc pasy przeciwpożarowe, usuwając z lasów wyschnięte drewno, wspierając hodowlę zwierząt, tworząc korzystne warunki dla rozwoju rolnictwa oraz wyposażając służby w drony i systemy wczesnego wykrywania pożarów.
Forescat szacuje, że samo gaszenie pożaru kosztuje około 19 tys. euro za hektar. To oznaczałoby wydatki dla Hiszpanii w samym 2025 r. rzędu 7,6 mld euro. Koszty te nie obejmują turystyki, zdrowia, strat materialnych.
Jane Burston, dyrektor generalna Funduszu Czystego Powietrza, podkreśla, że zanieczyszczenie powietrza, zmiany klimatu i pożary lasów to samonapędzający się mechanizm. Zanieczyszczenia uwalniane wraz z gazami cieplarnianymi podczas spalania przez ludzi paliw kopalnych podnoszą temperatury, zwiększając ryzyko kolejnych pożarów, które z kolei generują jeszcze więcej zanieczyszczeń. Rozwiązania problemu należałoby więc szukać tam, gdzie on się narodził.