Reklama

Marianna Kijanowska: Czuję się jak Antygona

Gdyby nie pacyfikacje wsi, gdyby nie podpalanie ukraińskich cerkwi prawosławnych, gdyby nie antyukraińska polityka Polski w latach 20. i 30. XX w., Bandera byłby zwykłym agronomem - mówi Marianna Kijanowska, ukraińska poetka.
Marianna Kijanowska: Czuję się jak Antygona

Foto: Barbara Gruszka-Zych

Pani mąż Andrij zginął pół roku temu i dotąd publicznie pani o tym nie opowiadała.

Bo mam z tym problem. Zginął pod Kupiańskiem niedaleko Charkowa w Boże Narodzenie, 24 grudnia zeszłego roku. Przeżywam tragedię, nie wiedząc, czy kiedykolwiek go pochowam. Z każdym miesiącem maleją na to szanse. Bo nikt nie pójdzie kilkanaście kilometrów w teren, gdzie stale trwa ostry ostrzał. Nawet za żywym nikt by nie poszedł, a co dopiero za szczątkami, które pozostały z jego ciała. Jako osoba wierząca czuję się jak Antygona w tragedii greckiej.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama