Dochody budżetu państwa w okresie styczeń–kwiecień tego roku wyniosły 187 mld zł, czyli 28,9 proc. planu na cały rok – podało Ministerstwo Finansów w piątkowym komunikacie. W ujęciu rocznym oznacza to wzrost o 6 proc., czyli o 10,6 mld zł.
Wyższe wpływy z CIT, VAT nadal rozczarowuje
Największą część dochodów ogółem stanowiły wpływy podatkowe, które osiągnęły 168,4 mld zł i wzrosły o 6,6 proc. rok do roku. Szczególnie mocno rosły dochody z CIT, które okazały się o 18,1 proc. wyższe niż rok wcześniej i wyniosły 40,2 mld zł. Według Ministerstwa Finansów to efekt wyższych rozliczeń rocznych firm oraz podwyższonej od początku roku stawki CIT dla banków (do 30 proc. z 19 proc.). Wyraźnie wzrosły także dochody z akcyzy – do 29,6 mld zł, czyli o 7,7 proc. rok do roku.
Znacznie słabiej wygląda sytuacja w VAT, który pozostaje kluczowym źródłem dochodów budżetowych. Wpływy z tego podatku zwiększyły się jedynie o 1,5 proc. rok do roku, do 113,5 mld zł. W swoim komunikacie resort finansów zwraca uwagę, że pozytywnie na dochody z VAT wpływała dobra sytuacja w gospodarce (w marcu produkcja sprzedana przemysłu wzrosła nominalnie o 8,7 proc. rok do roku, a sprzedaż detaliczna o 9,8 proc.). Jednocześnie jednak wraz z wejściem w życie KSeF skróceniu uległ domyślny termin zwrotu VAT z 60 dni do 40 dni. Oznacza to, że zwroty szybciej trafiają do podatników, ale wolniej odkładają się na rachunkach budżetu państwa.
Ministerstwo Finansów zaznacza też, że wykonanie dochodów z VAT po kwietniu nie uwzględnia jeszcze efektów wprowadzenia CPN, czyli obniżki stawki VAT na paliwa.
Czytaj więcej
Do końca maja „CPN" będzie przedłużony na pewno. Co dalej - zobaczymy - powiedział dziennikarzom PAP Andrzej Domański, minister finansów.
Tradycyjnie już słabiej wygląda sytuacja w PIT. Dochody budżetu państwa z tego podatku były ujemne i wyniosły minus 23,7 mld zł. MF tłumaczy to większym udziałem samorządów w podatkach dochodowych w ramach reformy finansowania JST. Jak podkreślono, całkowite wpływy z PIT – licząc razem budżet państwa i samorządy – wzrosły jednak o 14 proc. rok do roku.
Rosną wydatki na dług, ZUS i wojsko
Wydatki budżetu państwa po czterech miesiącach tego roku wyniosły 276,3 mld zł, co stanowiło 30,1 proc. rocznego planu. W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku wzrosły o 3,2 proc., czyli o 8,5 mld zł.
Największe kwoty trafiają do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, na obronność oraz obsługę długu Skarbu Państwa. Na ZUS przeznaczono 66 mld zł, na obronność 31,8 mld zł, a na obsługę długu 23,5 mld zł.
W ujęciu rok do roku najmocniej zwiększyły się wydatki na obsługę długu – aż o 8,8 mld zł. Resort tłumaczy to wzrostem zadłużenia Skarbu Państwa oraz bieżącym harmonogramem jego obsługi. Wyraźnie wyższe są też wydatki związane z ZUS – o 7,2 mld zł więcej niż w okresie styczeń–kwiecień 2025 r. Wpływ na to miała marcowa waloryzacja świadczeń emerytalno-rentowych wskaźnikiem 105,3 proc. oraz rosnące koszty świadczenia wspierającego. Więcej pieniędzy trafiło również na obronność. Wydatki w tej części budżetu były wyższe o 2,6 mld zł, głównie w związku z zakupami sprzętu i uzbrojenia wojskowego.
Czytaj więcej
Rząd przedstawił sposób, w jaki pożyczki z unijnego Instrumentu SAFE będą mogły też trafić do policji, Straży Granicznej i na projekty infrastruktu...
Jednocześnie resort zwraca uwagę, że niższe niż przed rokiem były wydatki w części „Gospodarka”. To efekt ubiegłorocznej spłaty zobowiązań związanych z obligacjami PFR emitowanymi na potrzeby tarcz finansowych w czasie pandemii.
Mimo że wydatki budżetu państwa rosną obecnie wolniej niż dochody, deficyt nadal szybko się powiększa. Po marcu wynosił on 69,5 mld zł, co oznacza, że tylko w kwietniu zwiększył się o blisko 20 mld zł. Po czterech miesiącach wykonanie deficytu sięga już 89,3 mld zł, czyli niemal jednej trzeciej całorocznego limitu zapisanego w ustawie budżetowej na 2026 r.