Banki ziemi wystarczą deweloperom na lata

Choć wyścig po grunty inwestycyjne spowolnił, to firmy nie tracą okazji, by powiększać zapasy. Duzi deweloperzy mogą kupować ziemię od małych podmiotów.

Publikacja: 04.01.2023 03:00

Do sprzedaży trafiają parcele objęte pozwoleniem na budowę

Do sprzedaży trafiają parcele objęte pozwoleniem na budowę

Foto: shutterstock

Tempo wzrostu cen gruntów zaczęło spadać, wynosi ok. 8 proc. rocznie – szacuje Małgorzata Wełnowska, starszy analityk Cenatorium. – W pierwszej połowie 2022 r. dynamika rocznych zwyżek była znacznie powyżej 10 proc.

Ekspertka podaje, powołując się na dane NBP, że średni udział ceny gruntu w cenie powierzchni użytkowej mieszkania od kilku lat wynosi kilkanaście procent. – W 2021 r. było to ok. 14 proc. – mówi. – Ewentualne korekty cen ziemi nie powinny znacząco wpłynąć na udział w cenie mieszkania. Jeżeli deweloperzy zdecydują się na obniżki, to raczej ze względu na utrzymujący się niski popyt – zaznacza. – Prowadzony przez naszą firmę monitoring inwestycji deweloperskich pokazuje, że część firm stosuje promocje i rabaty.

Cenatorium podaje, że za mkw. gruntu inwestycyjnego (pod mieszkania i budynki komercyjne) w III kwartał 2022 r. trzeba było zapłacić w Polsce średnio 552 zł. Najdrożej jest w aglomeracji warszawskiej – w III kwartale za mkw. działki płacono średnio prawie 1,1 tys. zł. W aglomeracji krakowskiej czy trójmiejskiej – niecałe 750 zł, a w aglomeracji śląskiej ok. 350 zł za mkw.

Z kolei Colliers podaje, że średnie ceny gruntów mieszkaniowych w centrum Warszawy to 420 euro – 1,6 tys. euro za mkw./PUM (powierzchnia użytkowa mieszkań), poza centrum – 230–475 euro, a w miastach powyżej 500 tys. mieszkańców 115–360 euro za mkw./PUM.

– Najwięksi deweloperzy ostatnie dwa lata wykorzystali na gromadzenie terenów pod inwestycje – mówi Dariusz Forysiak, dyrektor ds. gruntów inwestycyjnych i transakcji w sektorze handlowym w dziale doradztwa Inwestycyjnego w firmie Colliers. – Cały czas szukają okazji do powiększania banku ziemi w największych miastach.

Ale, jak zastrzega, dziś już nie ma takiej walki o grunty jak wiosną 2022 r. – Wyjątkiem jest Warszawa, gdzie największe firmy uczestniczą w trzech, czterech rundach przetargów – zauważa Forysiak. Według niego 2023 r. będzie dobrym czasem dla inwestorów, którzy chcą lokować kapitał w gruntach przeznaczonych albo na własne inwestycje, albo z myślą o odsprzedaży z dużą marżą po dwóch, trzech latach.

Także Małgorzata Wełnowska uważa, że jeśli nastroje na rynku będą się pogarszać, może dojść do korekty cen. – Zwłaszcza tych gruntów, których ceny ofertowe były wysokie – mówi. Jednocześnie zastrzega, że tereny w dobrych lokalizacjach rzadko można kupić po okazyjnych cenach – ze względu na małą podaż. – Od początku 2022 r. w ofercie pojawia się jednak coraz więcej działek z pozwoleniem na budowę, które kupują duże firmy deweloperskie – zauważa. Tereny wystawiają przeważnie mniejsze podmioty.

Ok. 75 ha gruntów (głównie we Wrocławiu, ale i w Krakowie) ma Lokum Deweloper. Bartosz Kuźniar, prezes firmy, ocenia, że taki bank ziemi pozwala na wybudowanie ponad 14 tys. lokali. Firma ma co robić przez co najmniej dziesięć lat. – Koncentrujemy się na uzyskiwaniu pozwoleń na budowę mieszkań zarówno dla klienta indywidualnego, jak i funduszy PRS – mówi prezes. Firmowy bank ziemi został zgromadzony kilka lat temu. – Patrząc z dzisiejszej perspektywy – na bardzo atrakcyjnych warunkach – mówi Kuźniar. – Ceny we Wrocławiu i Krakowie są dziś wyższe o ponad 2 tys. zł w przeliczeniu na mkw. lokalu.

Duży bank ziemi ma Grupa Robyg (buduje osiedla w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu i Trójmieście). Tereny pozwolą na inwestowanie przez kilka lat. – Rozważamy wejście do kolejnych miast – mówi Eyal Keltsh, prezes Grupy Robyg. – Cały czas wprowadzamy do sprzedaży nowe osiedla i nie zamierzamy zmieniać planów.

Zapasy ziemi na kilka lat ma też Atal. Angelika Kliś, członek zarządu firmy, podkreśla, że tempo uwalniania działek pod inwestycje będzie zależało od rozwoju sytuacji na rynku. Atal szuka kolejnych działek, głównie w dużych miastach. Preferuje tereny pod obiekty powyżej 8 tys. PUM. Pozwala to na etapowanie inwestycji.

Niemal 8 tys. lokali na zgromadzonych terenach może wybudować Develia. – Przy obecnej skali biznesu daje nam to komfort działania na najbliższe lata, ale szybszy rozwój PRS będzie wymagał zwiększania zasobu – mówi Andrzej Oślizło, prezes Develii. – Bank ziemi konsekwentnie rozbudowujemy.

Tempo wzrostu cen gruntów zaczęło spadać, wynosi ok. 8 proc. rocznie – szacuje Małgorzata Wełnowska, starszy analityk Cenatorium. – W pierwszej połowie 2022 r. dynamika rocznych zwyżek była znacznie powyżej 10 proc.

Ekspertka podaje, powołując się na dane NBP, że średni udział ceny gruntu w cenie powierzchni użytkowej mieszkania od kilku lat wynosi kilkanaście procent. – W 2021 r. było to ok. 14 proc. – mówi. – Ewentualne korekty cen ziemi nie powinny znacząco wpłynąć na udział w cenie mieszkania. Jeżeli deweloperzy zdecydują się na obniżki, to raczej ze względu na utrzymujący się niski popyt – zaznacza. – Prowadzony przez naszą firmę monitoring inwestycji deweloperskich pokazuje, że część firm stosuje promocje i rabaty.

Pozostało 83% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Budownictwo
Hamowanie na rynku mieszkaniowym
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Budownictwo
Rynek mieszkaniowy na zmniejszonych obrotach
Budownictwo
Niepewność wokół programu „Na start”. Jak zareagowały kursy deweloperów?
Budownictwo
Londyńskie luksusowe "domy Putina" pójdą pod młotek. Pieniądze dostanie Ukraina
Budownictwo
Mirbud o Marywilskiej 44: będzie wznowienie handlu