Dzienna bazowa cena prądu na Towarowej Giełdzie Energii (TGEBase) przebiła 300 zł za megawatogodzinę już 2 grudnia 2020 r. Był to pierwszy raz na tym poziomie od września 2019 r. O ile jednak w 2019 r. ceny po takim wyskoku zawróciły i zeszły po sześciu miesiącach do nawet 100-150 zł, to obecnie notowania wciąż utrzymują się blisko 300 zł. We wtorek 16 marca cena megawatogodziny wynosiła 308 zł. Dla porównania równo rok temu było to 161 zł.

Skąd te wzrosty? Głównie z powodu spekulacji na rynku praw do emisji dwutlenku węgla. Takie uprawnienia muszą dokupować emitujące go polskie elektrownie, a za sprawą rosnących cen, kosztuje je to coraz więcej.

Rok temu cena uprawnień nie przekraczała 25 euro za tonę, dwa lata temu była zbliżona do 20 euro, a trzy lata temu - do 10 euro. Obecnie to już ponad 41 euro za tonę.

To po pierwsze konsekwencja praktycznej likwidacji przyznawania darmowych uprawnień przez Komisję Europejską od ubiegłego roku. Po drugie to pokłosie tego, że w bieżącym roku fundusze inwestycyjne zostały dopuszczone do udziału w aukcjach uprawnień.

Czy to wpływa na kwoty, jakie płacimy w rachunkach za energię? Ceny dla większości gospodarstw domowych są regulowane przez Urząd Regulacji Energetyki. Płacimy obecnie średnio o 9,5 proc. więcej za energię elektryczną niż rok temu - wynika z wyliczeń GUS do wskaźnika inflacji. To wzrost ceny, uwzględniający wszystkie opłaty, w tym opłatę mocową, a nie tylko samą cenę energii - pisze Business Insider Polska.

- Należy liczyć się z tym, że ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych w 2022 r. wzrosną o co najmniej 10 proc. - przewiduje Krystian Brymora z DM BDM. Jak prognozuje Instytut Energetyki Odnawialnej, cena hurtowa nie spadnie już poniżej 300 zł za MWh. W 2030 r. możemy się zgodnie z prognozą Instytutu spodziewać dojścia średniej rocznej ceny do 350 zł za MWh.

Jednak w miarę przechodzenia na odnawialne źródła energii sytuacja ma się stopniowo zmieniać na korzyść. Według szacunków Instytutu Jagiellońskiego transformacja energetyczna spowoduje spadek średnich cen hurtowych o 5 proc. względem obecnych poziomów w roku 2030 oraz o 26 proc. w roku 2050.