Rz: Czy inne źródła energii zdetronizują węgiel?
Krzysztof Stańczyk: Węgiel na pewno pozostanie ważnym źródłem energii.
Ale już nie w Europie, gdzie walczy się z emisją CO2.
K.S.: Europa nie odważy się odwrócić od węgla. Dlatego Unia chce zbudować 12 pokazowych elektrowni węglowych, w których CO2 będzie wyłapywany i sekwestrowany, czyli wtłaczany pod ziemię. W Polsce na przykład wykorzystaliśmy już większość możliwości oszczędzania energii elektrycznej, a ponieważ popyt na nią rośnie, będziemy musieli produkować jej coraz więcej.
Czy polscy naukowcy mają szansę sami opracować technologię czystego wykorzystywania węgla?
Krystyna Czaplicka: Przygotowujemy się w kraju do poważnych badań w tej dziedzinie. Uzyskaliśmy z Unii Europejskiej 45 mln euro na stworzenie centrum czystego węgla. Powstanie w Katowicach i w Zabrzu, gdzie zbudowane zostaną linie demonstracyjne. Będzie to największe tego typu centrum w Europie.
Ale czy 45 mln euro wystarczy?
K.S.: Na badania wystarczy. Natomiast na elektrownie demonstracyjne, na przykład w Łagiszy czy Kozienicach, potrzebować będziemy już 100, 200 lub więcej milionów euro. GIG stara się obecnie o unijną pomoc finansową dla dużych firm energetycznych, które zbudowałyby demonstracyjne czy też pilotowe instalacje.
Kiedy elektrownie wykorzystujące czyste technologie wejdą do użytku?
K.Cz.: Podstawowym czynnikiem jest to, ile będzie kosztować emisja C02: 5 czy 20 dolarów. Realistyczny scenariusz rozwoju energetyki węglowej zakłada, że nowoczesne technologie wprowadzone zostaną około roku 2030.
K.S.: Prąd produkowany dzięki nim będzie droższy, to pewne. Na razie nowe technologie są nieopłacalne, dlatego Unia Europejska zamierza wspomagać je finansowo. Przynajmniej na początku.