Termin przyjmowania zgłoszeń na największą ofertę prywatyzacyjną tego roku upłynął dziś w południe. Szwedzki Vattenfall nie złożył oferty zakupu akcji Enei. Nie zrobił tego także drugi inwestor - ČEZ.
Resort skarbu odmawia na razie podania nazw spółek, które zgłosiły oferty.
Skarb Państwa planuje sprzedać cały pakiet poznańskiej spółki jeszcze w tym roku. Część akcji obejmą pracownicy spółki. Szacunkowa suma, którą za w wyniki oferty mogło otrzymać Ministerstwo Skarbu Państwa to nawet 10 mld zł (do końca roku rząd chce zebrać z prywatyzacji 12 mld zł - do 31 lipca pozyskał 3,2 mld zł).
Inwestor branżowy ma przejąć 67 proc. akcji producenta i dystrybutora energii.
Vattenfall od listopada jest już właścicielem 18,7 proc. akcji Enei. Decyzja powinna być postrzegana w świetle prowadzonego obecnie przeglądu projektów inwestycyjnych - podała spółka w dzisiejszym komunikacie.
- Podtrzymujemy zainteresowanie polskim rynkiem energetycznym (...), nie chcemy teraz wyjaśniać dlaczego nie złożyliśmy oferty - powiedział Łukasz Zimnoch, rzecznik Vattenfalla.
- O niezłożeniu oferty na Eneę zdecydowała sytuacja rynkowa - powiedział Petr Ivánek, prezes ČEZu.
- Szanujemy decyzję naszych inwestorów, my ze swojej strony jako spółka po debiucie giełdowym dołożyliśmy wszelkich starań, aby pokazać że warto zainwestować w Eneę - komentuje sprawę rzecznik Enei, Paweł Oboda w momencie upublicznienia informacji o rezygnacji dwóch strategicznych spółek z udziału w ofercie.
Wartość giełdowa Enei wynosi około 8,8 mld zł. Po godzinie 12:00 akcje spółki tracą 15,15 proc.