Reklama
Rozwiń
Reklama

Brak dróg hamuje nowe inwestycje

Inowrocław upomina się o obwodnicę. Miasto uważa, że przesunięcie w czasie jej budowy naraziło je na straty

Publikacja: 09.04.2010 02:28

Większość firm w Łysomicach to podwykonawcy Sharpa. Dla nich najważniejsze jest połączenie strefy z

Większość firm w Łysomicach to podwykonawcy Sharpa. Dla nich najważniejsze jest połączenie strefy z autostradą A1.

Foto: Rzeczpospolita

– Omijają nas inwestorzy. W dodatku możemy stracić 4 tys. istniejących miejsc pracy, bo przez korki stracimy walory uzdrowiska – twierdzi prezydent Inowrocławia Ryszard Brejza.

Wszystko przez brak obwodnicy, która miała powstać do ubiegłego roku. Wczoraj prezydent i posłowie regionu spotkali się w tej sprawie z ministrem infrastruktury Cezarym Grabarczykiem. – Usłyszeliśmy, że na inwestycję nie ma pieniędzy i nie wiadomo, kiedy rozpocznie się jej realizacja. Jestem przerażony – dodaje Brejza.

Obwodnica Inowrocławia to jedna z inwestycji, do jakich zobowiązał się rząd, podpisując w 2006 roku memorandum inwestycyjne z japońskim koncernem elektronicznym Sharp, który w Łysomicach pod Toruniem wybudował fabrykę telewizorów. Kolejną jest węzeł drogowy mający Japończykom i pozostałym firmom działającym na terenie Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej dać połączenie z autostradą A1. Tu także drogowcy nie rozpoczęli prac.

– W strefie działa już 11 inwestorów, dla których połączenie z autostradą jest kluczowe. Firmy rozumieją trudności związane z budową, ale chciałyby przynajmniej znać jakieś konkretne terminy rozpoczęcia prac – mówi prezes Pomorskiej SSE Teresa Kamińska. Drugi problem to atrakcyjność samej strefy – braki w infrastrukturze mocno ją osłabiają. Podobnie jak atrakcyjność Inowrocławia, który na memorandum rządu z Sharpem chętnie się powołuje: – Nie będziemy w stanie przyciągnąć inwestorów do tej części Polski, jeśli nie są przestrzegane umowy – mówi Brejza.

Władze miasta twierdzą, że przez brak obwodnicy wstrzymywana ma być m.in. budowa dwóch galerii handlowych. Z inwestycji wartej blisko 20 – 30 mln zł zrezygnowała firma z branży metalowej, podobnie jak firma z branży materiałów budowlanych przymierzająca się do wydania blisko 60 mln zł na budowę zakładu produkującego wyroby cementowe.

Reklama
Reklama

To poważny problem, bo południowo-zachodni rejon województwa kujawsko-pomorskiego został uznany za zagrożony strukturalnym bezrobociem jeszcze przez rząd premiera Jerzego Buzka. Obecnie stopa bezrobocia przewyższa tu 20 proc. Tymczasem kłopoty z rozbudową infrastruktury mogą także zniweczyć szanse utworzenia inowrocławskiego obszaru gospodarczego. Jeszcze gorszą perspektywą byłaby strata statusu uzdrowiska: miasto jest na granicy norm zanieczyszczenia powietrza i hałasu od przejeżdżających aut.

Władze miasta mogą jednak pocieszyć się informacją przekazaną przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, która w przeciwieństwie do ministra infrastruktury zapowiada rozpoczęcie budowy: – Kończymy projekt. Prace powinny się rozpocząć w ciągu kilkunastu miesięcy – mówi Marcin Hadaj, rzecznik GDDKiA.

[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora

[mail=a.wozniak@rp.pl]a.wozniak@rp.pl[/mail][/i]

Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Biznes
Czyste Powietrze martwe? Prefinansowanie, nadużycia i miliardy bez wypłat
Biznes
Pies lub kot tylko dla bogatych. Ile wydajemy na domowe zwierzęta?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama