W Rzeszowie wylądował tylko jeden awaryjny samolot, rejs LOT-u z Mediolanu do Warszawy. - Przestrzeń nad naszym portem była zamknięta dzisiaj przez 40 minut - mówi Łukasz Sikora, rzecznik rzeszowskiego lotniska.
Lotnisko zamknięto ponownie o 17.20. O 22.00 ma wznowić pracę.
Na płycie gdańskiego lotniska stoi 15 maszyn. Port dziennie obsługuje 90 operacji. Łódzki port świeci pustkami. — Nie ma u nas żadnego samolotu. Wczoraj i dzisiaj odwołane zostały po dwa loty — mówi Katarzyna Dobrowolska, rzecznik łódzkiego portu.
[wyimek][b]Sytuacja w Europie: [link=http://www.rp.pl/artykul/462642_Paraliz_moze_potrwac_jeszcze_dobe.html]Paraliż może potrwać jeszcze dobę[/link][/b][/wyimek]
Jeszcze rano, do 12.00 czynne było krakowskie lotnisko. — Przyleciało kilka samolotów z Południowej Europy, jedna maszyna Ryanaira odleciał do Bergamo — mówi Jan Pamuła, prezes krakowskiego lotniska. — Około 30 rejsów zostało u nas odwołanych — podsumowuje Pamuła.