Potentat usługowy Impel już przygotowuje się do pilnowania porządku podczas tej prestiżowej imprezy. – Mamy doświadczenia w zabezpieczaniu dużych zgromadzeń, a teraz staramy się dodatkowo rozszerzyć te kompetencje, uwzględniając porządkowe zalecenia UEFA – mówi „Rz” Grzegorz Dzik, prezes wrocławskiej spółki. Europejska federacja piłkarska oczekuje, że ochrona podczas meczów będzie dyskretna, a uzbrojonych porządkowych zastąpią przyjaźni stewardzi, którzy będą raczej służyć pomocą i informacją niż siłą wymuszać spokój.

Specjalny pion zajmujący się ochroną imprez sportowych buduje właśnie warszawski Konsalnet. – Do tej pory specjalizowały się w tej dziedzinie mniejsze, lokalne spółki ochrony mienia. Uznaliśmy, że warto poważnie zwiększyć także nasze zdolności. Tym bardziej że chcielibyśmy zarobić pilnując bezpieczeństwa na stadionach nie tylko podczas kilku tygodni trwania Euro 2012, ale też w kolejnych latach, gdy te wielkie obiekty będą normalnie eksploatowane – zdradza w rozmowie z „Rz” Adam Pawłowicz, prezes grupy Konsalnet.

Polscy organizatorzy Euro 2012 przypominają, że podczas turnieju trzeba będzie pilnować spokoju nie tylko na stadionach, ale też zadbać o bezpieczeństwo w miejscach publicznych zgromadzeń w dużych miastach, gdzie podczas eliminacyjnych spotkań mecze będzie można oglądać przy wielkich telebimach. Marcin Herra prezes spółki PL 2012, odpowiadającej za przygotowania w kraju szacuje, że do Polski za dwa lata przybędzie co najmniej milion gości.

– Nowa ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych zdecydowanie zaostrzyła warunki zapewnienia porządku przez organizatorów sportowych wydarzeń. Aby zorganizować profesjonalną ochronę musimy mieć więcej czasu na przygotowania – zauważa Sławomir Wagner, prezes Polskiej Izby Ochrony Osób i Mienia.

Tymczasem, zdaniem Benjamina Krasickiego, szefa firmy City Security, wciąż nie są znane mechanizmy organizowania przetargów na wyspecjalizowane usługi. Firmy ochrony są zdezorientowane, bo ostatnio nasiliły się plotki, iż UEFA będzie namawiała polskie władze, aby zarządzanie organizacją zabezpieczeń i fizycznej ochrony powierzyć doświadczonej zagranicznej wyspecjalizowanej korporacji. – Nie wyobrażamy sobie, by rodzime firmy nie skorzystały na ogromnym piłkarskim przedsięwzięciu – uspokaja Adam Olkowicz, dyrektor Turnieju Euro 2012. Przyznaje jednak, iż zasady porządkowe wprowadzone nową polską ustawą, trzeba będzie pogodzić z oczekiwaniami i zaleceniami UEFA.

Branża security, która daje obecnie w kraju pracę ponad 200 tys. ludzi zrzeszonych w niemal 4 tys. firm, nie od dziś upomina się o większą przejrzystość przy dzieleniu potencjalnych zamówień w usługach związanych z utrzymaniem porządku. Jak się dowiaduje „Rz”, gospodarze stadionów budowanych na mistrzostwa powinni właśnie rozpoczynać przetargi na wyposażenie obiektów w urządzenia związane m.in. z bezpieczeństwem: systemy kontroli dostępu, monitoringu.

Wszystkie imprezy Euro 2012 będą nagrywane, aby można było trwale dokumentować wszelkie ewentualne zakłócenia i incydenty. Na każdym stadionie już przy przy wejściu trzeba zapewnić warunki do szczegółowej osobistej kontroli, konfiskowania niebezpiecznych czy niedozwolonych przedmiotów, błyskawicznej weryfikacji biletów i identyfikowania właścicieli.

UEFA oczekuje iż elektroniczne instalacje kontroli dostępu będą tak wydajne, że pozwolą zająć kibicom wszystkie miejsca na trybunach w ciągu najwyżej godziny – a w razie niespodziewanego zagrożenia, każdy z widzów będzie mógł ewakuować się do najbliższej bezpiecznej strefy, w niespełna 9 minut. Na niespotykaną wcześniej skalę organizatorzy będą też korzystać z telewizyjnych systemów obserwacji. Informacje o zachowaniu tłumów dostarczać mają kamery skierowane na trybuny i filmujące otoczenie stadionu.