Reklama

Na obronność państwo przeznaczy w 2010 r. 25,7 mld zł

Ponad 30 mld złotych państwo przeznaczy w ciągu dekady na dozbrojenie armii

Publikacja: 06.09.2010 04:54

Zwiastunem zmian w zbrojeniówce jest system modułowej broni strzeleckiej MSBS, który zastąpi przesta

Zwiastunem zmian w zbrojeniówce jest system modułowej broni strzeleckiej MSBS, który zastąpi przestarzałe kałasznikowy i beryle.

Foto: Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski

Od przyszłego roku kontraktowaniem zakupów będzie się zajmował nowy Inspektorat Uzbrojenia MON, dysponujący ponad 5 mld złotych rocznie.

MON już od zeszłego roku sygnalizuje producentom, że wśród priorytetowych zamówień znajdzie się m.in.: 16 samolotów szkolno-bojowych LIFT (za ok. 1,45 mld zł), systemy obrony powietrznej, 26 śmigłowców wielozadaniowych, modernizacja okrętów Marynarki Wojennej, zwiększone (do 800 sztuk) dostawy rosomaków, informatyzacja armii, łączność i elektroniczne wsparcie systemów dowodzenia, bezzałogowe samoloty zwiadowcze i uderzeniowe, rakiety przeciwlotnicze krótkiego zasięgu, broń artyleryjska z Huty Stalowa Wola.

Na razie plany do 2018 roku minister obrony narodowej skonstruował w oparciu o fundamentalne założenie, że niewzruszony pozostanie zapis ustawy z połowy lat 90. zeszłego wieku, iż coroczny budżet obronny nie może być niższy od 1,95 proc. wartości PKB z roku poprzedniego. W tym roku więc na obronę narodową podatnicy przeznaczyli 25,7 mld złotych. W rządowych kręgach coraz głośniej mówi się jednak o planach naruszenia ustawowego fundamentu i dostosowaniu przyszłego modelu finansowania wojska do zmian koniunktury gospodarczej w sześcioletnich cyklach. Wiceminister finansów Hanna Majszczyk potwierdziła w zeszłym tygodniu, że resort ministra Rostowskiego rozważa możliwość utrzymania rocznego wskaźnika 1,95 PKB, ale rozliczania go w kilkuletnim okresie. – W chudych latach budżet państwa mógłby więc wydawać na armię mniej, a w latach koniunktury gromadzić na ten cel rezerwy – tłumaczyła wiceminister. Opozycja bije na alarm i nie chce zmian. Liczy na wsparcie Bronisława Komorowskiego, który przed laty tworzył ustawę gwarantującą stałe nakłady na armię.

– Tegoroczne, przyszłoroczne, a także wszystkie przyjęte przez MON wieloletnie programy wydatków modernizujących armię oparte zostały na dotychczasowych zasadach kształtujących budżet obronny według wskaźnika 1,95 proc. PKB – zapewnia Marcin Idzik, wiceminister obrony narodowej ds. modernizacji armii.

Od nowego roku w dziedzinie kontraktowania wojskowych zamówień szykuje się prawdziwy przewrót. Nadal potrzeby sprzętowe armii i modernizacyjne cele określać będzie wojsko, czyli Sztab Generalny. Ale zakontraktowanie dostaw weźmie na siebie nowy Inspektorat Uzbrojenia, który zintegruje kilka dotychczas działających instytucji zaopatrujących wojsko.

Reklama
Reklama

Inspektorat co roku dostanie do dyspozycji miliardowe fundusze (obecnie to ok. 5 mld zł rocznie). Aby uniknąć korupcyjnych pokus, ma być oddzielony od bezpośrednich kontaktów z producentami broni. Śledzeniem nowinek technicznych w spółkach zbrojeniowych zajmie się specjalnie powołana agenda MON zajmująca się bieżącą współpracą z przemysłem.

[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=z.lentowicz@rp.pl]z.lentowicz@rp.pl[/mail][/i]

Biznes
Orbán znów grozi Ukrainie. Kijów odpowie skargą do Brukseli
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama