3 listopada w ogólnopolskiej prasie pojawi się ogłoszenie KHW w sprawie konkursu na stanowiska prezesa i wiceprezesa ds. produkcji tej spółki. Procedurę konkursową przyjęła już rada nadzorcza. W Kompanii Węglowej rada zbierze się 5 listopada. Najprawdopodobniej wtedy podejmie decyzję o uruchomieniu procedury konkursowej, choć nie jest to jeszcze przesądzone.
Czy jest szansa, że nowe władze pierwszej i drugiej firmy węglowej na polskim rynku zostaną wybrane jeszcze w tym roku? – Teoretycznie tak, ale trzeba tu także tzw. decyzji politycznej – mówi osoba zbliżona do sprawy. Chodzi o akceptację WZA, którego rolę dla kopalń pełni wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak.
Z informacji „Rz” wynika, że np. w KHW rozmowy z kandydatami na stanowiska prezesa i wiceprezesa zaplanowano w połowie grudnia. Jeśli ich wyniki będą pomyślne, to jest szansa na to, że nowy zarząd zacznie pracę w komplecie jeszcze w tym roku. W Kompanii Węglowej zależy to od dnia, w którym zostanie ogłoszony konkurs.
Dotychczasowi szefowie KW i KHW zostali odwołani we wrześniu po wybuchu korupcyjnej afery węglowej. Były szef Kompanii Mirosław K. usłyszał zarzuty przyjęcia łapówek w wysokości 16 tys. zł, a były szef KHW Stanisław G. ma zarzuty za łapówki na 186 tys. zł. Kto teraz pokieruje spółkami węglowymi? Roman Łój i Artur Trzeciakowski, wiceprezesi KHW, pytani przez „Rz”, czy wystartują w konkursie, odpowiadają, że nie mają czasu o tym myśleć, gdy trzyosobowy zarząd musi pracować jak pięcioosobowy. Odpowiedzi unikał także pytany wcześniej o to przez „Rz” Jacek Korski, wiceprezes Kompanii Węglowej, który koordynuje pracę zarządu.
Na Śląsku głośno mówi się o powrocie Eugeniusza Postolskiego, m.in. byłego wiceministra gospodarki ds. górnictwa, zaufanego człowieka wicepremiera Pawlaka. Powiedział on jednak „Rz”, że nie ma takich planów.