Przeszedł zapis ustawy, z którym najbardziej walczyło środowisko lotnicze – przekazujący obowiązek kontroli osób, bagażu i poczty. Do tej pory zajmowała się tym Straż Graniczna.
– Dla portów lotniczych to w sumie dodatkowe koszty w wysokości ok. 100 mln zł rocznie. Duży port jak Warszawa będzie musiał się liczyć z wydatkami ok. 50 mln zł rocznie, Kraków przejęcie obowiązków Straży Granicznej kosztować będzie ok. 10 mln zł. Pozostałe większe porty, takie jak Katowice czy Wrocław, zapłacą po ok. 6 – 7 mln zł – mówi Jan Pamuła, prezes Związku Regionalnych Portów Lotniczych. Szef związku portów regionalnych zapowiada dalszą walkę o to, by rząd wycofał się z nakładania na lotniska dodatkowego obciążenia. – Rząd jest chętny do współpracy – podsumowuje Pamuła. Teraz ustawa trafi do Sejmu. Bydgoski port lotniczy, którego strata w zeszłym roku wyniosła 19,5 mln zł, będzie musiał wydać na ochronę 800 tys. zł rocznie. Władze gdańskiego lotniska nie chcą liczyć przyszłych wydatków. – Wiadomo, że będziemy musieli zatrudnić kilkadziesiąt nowych osób, przeszkolić je i wyposażyć – mówi Tomasz Kloskowski, prezes gdańskiego portu.
Władze portów nowym pracownikom będą musiały zapewnić też pomieszczenia. Straż Graniczna bowiem dalej na lotniskach zostanie. Będzie się zajmować kontrolą i nadzorem nad działalnością firm prywatnych, które mają ją zastąpić.
– Kolejne obciążenia sprawiają, że jesteśmy coraz mniej konkurencyjni w stosunku do lotnisk państw ościennych – podsumowuje Pamuła. Porty lotnicze nowe obciążenia przerzucą na linie lotnicze. Te zaś na swoich klientów, czyli podróżnych. Po wejściu ustawy w życie należy się spodziewać wzrostu cen biletów lotniczych.
Będzie on jednak mniejszy, niż gdyby przeszła pierwotna propozycja, zgodnie z którą rząd chciał od każdego pasażera odlatującego z Polski pobierać do 4 zł tzw. opłaty za nadzór. Miała ona być przekazywana na utrzymanie Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Rząd zgodził się, że to dla branży byłoby zbyt duże obciążenie, i z zapisów się wycofał. Zamiast tego opłaty za czynności administracyjne Urzędu Lotnictwa Cywilnego mogą wzrosnąć o 10 proc. Mowa o certyfikatach i licencjach wydawanych przez ULC. Przykładowo certyfikat wydawany portom lotniczym, który musi być odnawiany co trzy lata, kosztuje od ok. 10 tys. zł do 50 tys. zł.