Reklama
Rozwiń
Reklama

Pasażer zapłaci za odprawę

Rząd przyjął nowelizację prawa lotniczego. Koszty lotnisk wzrosną o ok. 100 mln zł rocznie

Aktualizacja: 09.11.2010 21:59 Publikacja: 09.11.2010 20:05

Pasażer zapłaci za odprawę

Foto: AFP

Przeszedł zapis ustawy, z którym najbardziej walczyło środowisko lotnicze – przekazujący obowiązek kontroli osób, bagażu i poczty. Do tej pory zajmowała się tym Straż Graniczna.

– Dla portów lotniczych to w sumie dodatkowe koszty w wysokości ok. 100 mln zł rocznie. Duży port jak Warszawa będzie musiał się liczyć z wydatkami ok. 50 mln zł rocznie, Kraków przejęcie obowiązków Straży Granicznej kosztować będzie ok. 10 mln zł. Pozostałe większe porty, takie jak Katowice czy Wrocław, zapłacą po ok. 6 – 7 mln zł – mówi Jan Pamuła, prezes Związku Regionalnych Portów Lotniczych. Szef związku portów regionalnych zapowiada dalszą walkę o to, by rząd wycofał się z nakładania na lotniska dodatkowego obciążenia. – Rząd jest chętny do współpracy – podsumowuje Pamuła. Teraz ustawa trafi do Sejmu. Bydgoski port lotniczy, którego strata w zeszłym roku wyniosła 19,5 mln zł, będzie musiał wydać na ochronę 800 tys. zł rocznie. Władze gdańskiego lotniska nie chcą liczyć przyszłych wydatków. – Wiadomo, że będziemy musieli zatrudnić kilkadziesiąt nowych osób, przeszkolić je i wyposażyć – mówi Tomasz Kloskowski, prezes gdańskiego portu.

Władze portów nowym pracownikom będą musiały zapewnić też pomieszczenia. Straż Graniczna bowiem dalej na lotniskach zostanie. Będzie się zajmować kontrolą i nadzorem nad działalnością firm prywatnych, które mają ją zastąpić.

– Kolejne obciążenia sprawiają, że jesteśmy coraz mniej konkurencyjni w stosunku do lotnisk państw ościennych – podsumowuje Pamuła. Porty lotnicze nowe obciążenia przerzucą na linie lotnicze. Te zaś na swoich klientów, czyli podróżnych. Po wejściu ustawy w życie należy się spodziewać wzrostu cen biletów lotniczych.

Będzie on jednak mniejszy, niż gdyby przeszła pierwotna propozycja, zgodnie z którą rząd chciał od każdego pasażera odlatującego z Polski pobierać do 4 zł tzw. opłaty za nadzór. Miała ona być przekazywana na utrzymanie Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Rząd zgodził się, że to dla branży byłoby zbyt duże obciążenie, i z zapisów się wycofał. Zamiast tego opłaty za czynności administracyjne Urzędu Lotnictwa Cywilnego mogą wzrosnąć o 10 proc. Mowa o certyfikatach i licencjach wydawanych przez ULC. Przykładowo certyfikat wydawany portom lotniczym, który musi być odnawiany co trzy lata, kosztuje od ok. 10 tys. zł do 50 tys. zł.

Reklama
Reklama

– Te opłaty już są wysokie. Każdy wniosek dotyczący zmiany infrastruktury lotniczej kosztuje 20 tys. zł – mówi Tomasz Kloskowski. Złożenie wniosków jest konieczne przed rozpoczęciem inwestycji w porcie. W 2009 r. ULC zarobił na tym 4,7 mln zł. W przyszłym roku opłaty mają wynieść 5,75 mln zł. Od wejścia ustawy w życie urząd nie będzie miał już swoich pieniędzy. Wszystkie będą trafiać od budżetu państwa, z którego będzie w całości nadzorcę rynku utrzymywać.

Biznes
Afera w koncernie Kałasznikow. Rosyjskie automaty z chińskimi częściami
Biznes
Piece gasną w hutach Rosji. Tysiące hutników traci pracę
Biznes
Projektantka Hello Kitty ustępuje ze stanowiska po 46 latach
Biznes
Szef Asseco zaskakuje. Rezygnuje z kilkuset milionów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama