Uziemione największe samoloty pasażerskie świata to konkretne straty finansowe i dla producentów, i dla linii lotniczych. Australijski Qantas traci na każdym uziemionym od ośmiu dni superjumbo po 200 tys. dol. dziennie. A ma ich sześć. Teraz przedstawiciele linii mówią, że samoloty wrócą do latania w ciągu “dni, a nie tygodni”.
Rolls-Royce po parodniowym milczeniu zaczął wydawać publiczne oświadczenia.W piątek dyrektor generalny brytyjskiej spółki John Rose zapewniał, że Rolls-Royce pracuje ze wszystkimi swoimi klientami, aby cała flota superjumbo jak najszybciej wróciła do latania.
Rolls-Royce przyznał, że awarię silnika Trent 900 spowodowała wada fabryczna, a felerny element musi zostać jak najszybciej wymieniony. Dla Brytyjczyków najbardziej jednak dotkliwa jest utrata reputacji największego dostawcy najlepszych silników na świecie i rosnąca konkurencja ze strony amerykańskich GE i Pratt & Whitney.
[wyimek]9,6 mln dol. straciły australijskie linie lotnicze Qantas na uziemieniu A380[/wyimek]
Silniki Rolls-Royce’a wymieniają i remontują nie tylko w Qantasie, ale i w Singapore Airlines oraz Lufthansie.Airbus, który ma dzisiaj w portfelu zamówienia na 234 superjumbo, liczy się z tym, że z powodu kłopotów z silnikami będzie produkował samoloty wolniej.