Reklama

Po chaosie na lotniskach — śledztwa

Prokurator generalny Rosji skontroluje lotniska, francuska minister bada przyczyny chaosu w Paryżu, rząd brytyjski chce karać operatorów lotnisk. To konsekwencje ostatniego bałaganu w transporcie lotniczym.

Publikacja: 28.12.2010 17:46

Pasażerowie na Moskiewskim lotnisku Domodiedowo.

Pasażerowie na Moskiewskim lotnisku Domodiedowo.

Foto: AFP

Prezydent Dmitrij Miedwiediew polecił generalnemu prokuratorowi Jurijowi Czajce sprawdzić systemy organizacji pracy międzynarodowych lotnisk w Moskwie. Obfite opady śniegu i deszczu sparaliżowały lotniska Domodiedowo i Szeremietiewo. Setki podróżnych nocowało na pierwszym, bo awaria zasilania energetycznego unieruchomiła je od niedzieli. Na drugim Aerofłot odwołał 153 loty, bo zabrakło płynu od odmrażania samolotów. Z powodu śnieżycy utknęło na obu lotniskach 20 tys. ludzi. Na drogach dojazdowych tworzyły się korki o długości 20 km.

Linie lotnicze obwiniają dyrekcje lotnisk za chaos, np. BA podała, że lot do Londynu opóźnił się o dobę, bo personel naziemny nie potrafił zebrać pasażerów i ich bagaży. Rzecznik Szeremietiewa skrytykował z kolei Aerofłot za politykę informacyjną. Pasażerowie nie wiedzieli, dokąd mają iść, na sali odlotów dochodziło do bójek między podróżnymi, którym puściły nerwy.

Prokuratura z Moskwy wysłała wcześniej na lotniska swych ekspertów dla oceny sytuacji i zapewnienia praw podróżnych. Warunki klimatyczne okazały się jednak za trudne dla przedstawicieli władz, stąd interwencja prezydenta.

We Francji chaos na lotniskach i dworcach kolejowych Paryża zaczął się przed świętami, bo nikt nie spodziewał się tak dużych opadów śniegu i mrozu. I nikt nie był przygotowany do sprzątania. Lotnisko CDG w Roissy odprawia normalnie po 1400 lotów dziennie, co godzinę startuje i ląduje po 60 samolotów. W Wigilię utknęło na nim 2 tys. osób.

Przyczyn było kilka: zasypane pasy startowe, samoloty nie mogły odlatywać i lądować. Anulowane połączeń nabrało więc lawinowego charakteru. Ruchem zarządza Generalna Dyrekcja Lotnictwa Cywilnego; gdy opóźnienia przekraczają 2 godziny, anuluje pewne loty. W ubiegłym tygodniu anulowała połowę.

Reklama
Reklama

Drugim wąskim gardłem okazało się odmrażanie startujących maszyn. Wydajność tego procesu zmalała z 30 do 10 samolotów na godzinę. W końcu zabrakło glikolu. Operator lotniska ADP wyjaśnił, że z powodu bardziej lepkiego śniegu trzeba było używać dwukrotnie więcej płynu i odmrażać dwukrotnie dłużej. Zaprzecza, by doszło do braku glikolu, bo w piątek było 100 tys. litrów tego płynu.

Glikol jest produkowany przez 3 firmy w Europie, a popyt skoczył gwałtownie w grudniu. Problemy miały też Bruksela i Heathrow.

Minister transportu i środowiska, Nathalie Kosciusko-Morizet zażądała przeprowadzenia inspekcji w swym resorcie w sprawie glikolu. – Chcę wiedzieć, czy groził nam jego brak, czy też byliśmy naprawdę w sytuacji jego braku — wyjaśniła. Pierwsze wyniki tej misji będą znane 10 stycznia, więc pani minister uważa, że firmy zamiast polemizować ze sobą kto zawinił, powinny wykorzystać energię na znalezienie rozwiązań dla dobra pasażerów.

A że nie jest dobrze także na kolei, świadczy przypadek podróżnych ze Strasburga do Nicei i Portbou, przy granicy z Hiszpanią. Podróż trwała 24 godziny, bo najpierw począć stanął na całą noc w Belfort, gdzie miało dojść do zmiany maszynisty. Zmiennik nie stawił się, bo utknął w innym pociągu. Następnie zepsuł się elektrowóz. Pociąg widmo wyruszył ze Strasburga w niedzielę o 21.30, do Lyon (ok. 500 km) dotarł w poniedziałek o 18.00, skąd po 4 godzinach odjechał do Perpignan. Tam część podróżnych przesiadła się do autobusu.

Śnieg skomplikował też życie na Wyspach. Brytyjski minister transportu Philip Hammond zapowiedział inicjatywę ustawodawczą, która pozwoli karać dyrekcję największego lotniska w Londynie i Europie — Heathrow. – Muszą być kary finansowe w razie zawieszenia funkcjonowania lotniska — powiedział. Uważa, że urząd lotnictwa cywilnego CAA powinien mieć uprawnienia do nakładania grzywny na operatorów lotnisk, jeśli nie wywiązują się z obowiązku świadczenia usług. Operatorzy lotnisk mogą stracić licencję, jeśli nie potrafią działać w ekstremalnych warunkach — dodał Hammond. Po słowach krytyki operator lotniska BAA zapowiedział wewnętrzne śledztwo i obiecać wydanie dodatkowych 10 mln funtów na sprzątanie śniegu.

Komisarz ds. transportu Siim Kallas uznał zakłócenia w transporcie za niedopuszczalne i zapowiedział możliwość zmuszania przepisami prawnymi operatorów lotnisk do zapewniania minimalnego zakresu usług podczas złej pogody.

Biznes
Jest decyzja prezydenta w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama