Listę zaakceptowanych programów promocyjnych na rynkach poza Wspólnotą Bruksela przedstawi tradycyjnie w listopadzie. Udało się nam już jednak ustalić, że będą wśród nich dwie kampanie z Polski: „Makarony Europy" oraz „Jabłka każdego dnia". Ich autorzy – Polska Izba Makaronu oraz Związek Sadowników RP – chcą przeprowadzić kampanie promocyjne na Ukrainie. Łączna wartość obu programów wyniesie 7 mln euro, czyli ponad 30 mln zł. Połowę tej kwoty dostaniemy od Unii. Kolejne 30 proc. pochodzić będzie z budżetu krajowego. Resztę wyłożą producenci.
Całkowity budżet polskich programów zaakceptowanych do tej pory przez Komisję Europejską to 42,75 mln euro (niemal 190 mln zł). Zielone światło dla kampanii promującej makarony i jabłka oznacza, że na koniec tego roku udział Polski we wspólnotowej puli na promocję żywności wyniesie 15 – 16 proc. W 2010 r. był na poziomie 9 proc., a w 2009 r. wynosił 6 proc.
Kolejny termin na składanie propozycji programów mija 30 listopada 2011 r. Dotyczy działań promocyjnych planowanych do realizacji na rynku Unii Europejskiej. Nie wykluczone, że wnioski złożą producenci mleka oraz mięsa wołowego.
Tymczasem unijną promocję żywności czeka rewolucja. Do końca tego tygodnia firmy i organizacje branżowe mogą przekazywać Komisji Europejskiej sugestie odpowiadając na pytania zawarte w tzw. zielonej księdze. Podsumowanie tych konsultacji odbędzie się na konferencji, która 29 listopada Agencja Rynku Rolnego organizuje w Warszawie.
Do Brukseli trafiło już oficjalne stanowisko Ministerstwa Rolnictwa. Chcemy m.in., aby dotacje na kampanie promujące żywność były wyższe. – W ciągu roku w Unii Europejskiej realizowane są programy za 110 mln euro. Kwota ta jest kilka razy niższa od tej, którą na promowanie swojej żywności wydają Stany Zjednoczone – mówi Piotr Kondraciuk, dyrektor Biura Promocji Żywności Agencji Rynku Rolnego.