Szefowie portu nie kryją, że wielka rozbudowa skierowana jest na przyciągnięcie nowych klientów, przede wszystkim z Rosji. Dziś na rosyjskie towary przypada 60 proc. obrotów portu.

- Zbudujemy cztery terminale wielofunkcyjne. W każdym będzie można przeładować maksymalnie 7,5 mln towarów rocznie, co daje w sumie 30 mln ton - zapowiedział Andris Ameriks prezes ryskiego portu dla dziennika RBK daily.

Dla porównania obroty polskiego zespołu portów Szczecin-Świnoujście w 2010 r wyniosły 20,84 mln ton. Jednak łotewski port jest bardziej konkurencją dla portów rosyjskich, w tym dla portu towarowego Ust - Ługa pod St. Petersburgiem. Dlatego plany Łotyszy zaniepokoiły Rosjan, choć eksperci odnoszą się do zapowiedzi z pewnym dystansem, by nie powiedzieć lekceważeniem.

- Dwa razy już słyszałem o podobnych planach, a dotąd nic się tam nie dzieje. I nie będzie przez najbliższe 20 lat - uważa Aleksiej Biezborodow z InfraNews.

- Konkurencja po przeładunku kontenerów rzeczywiście szybko rośnie w Europie, ale nie widzę Rygi wśród naszych poważnych rywali - dodaje Aleksandr Gołowiznin wiceprezes spółki portowej Ust-Ługa.

Nie ma on wątpliwości, że nawet jeżeli Ryga będzie przeładowywać nawet 300 tys. kontenerów rocznie, to jest to tylko jedna czwarta tego, co przeładowuje jeden terminal petersburskiego portu. A jest ich tam pięć.