– Sytuacja w spółce może wywołać niepokoje społeczne zbliżone do protestu pracowników kopalni Kazimierz-Juliusz – ostrzegają związki zawodowe Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
Porównanie kopalni należącej do Katowickiego Holdingu Węglowego z JSW to wyraźny sygnał ostrzegawczy dla zarządu tej ostatniej firmy. Konflikt w Kazimierzu-Juliuszu skutkował kilkudniowym podziemnym protestem górników. Po interwencji premier Ewy Kopacz pracę stracił prezes KHW, a nierentowna kopalnia przedłużyła działalność. Również w przypadku JSW związkowcy liczą na wsparcie rządu.
Zarząd jastrzębskiej spółki od dawna nie ma dobrych relacji ze związkami zawodowymi. Spór zaostrzył się po ogłoszeniu planu cięcia kosztów pracowniczych.
Na pierwszy ogień mają pójść deputaty węglowe dla emerytów, na czym spółka może zaoszczędzić 65 mln zł. Jeśli te działania nie pomogą, w grę wchodzi likwidacja lub zawieszenie wypłaty 14. pensji, na co każdego roku firma wydaje ponad 170 mln zł.
Do tego zarząd planuje wprowadzenie sześciodniowego tygodnia pracy w jednej z najbardziej nierentownych kopalń. Zdaniem ekspertów redukcja kosztów pracowniczych to słuszna propozycja, choć w ich ocenie obcięcie samych przywilejów dla emerytów byłoby tylko kroplą w morzu potrzeb.
– Takie działania już dawno powinny być podjęte, ale nie pozwalały na to związki zawodowe. Trudno przewidzieć, czy tym razem zarządowi uda się przeforsować zmiany –mówi Andrzej Knigawka, analityk ING Securities.
Związkowcy JSW wystosowali do szefowej rządu list z prośbą o interwencję.
We wtorek premier była z wizytą na Śląsku w związku z wybuchem metanu w należącej do KHW kopalni Mysłowice-Wesoła. W zagrożonym rejonie było 37 górników, a jednego z nich do zamknięcia tego wydania „Rz" nie udało się odnaleźć. Poszkodowanych zostało 29 osób, a stan 18 z nich lekarze ocenili jako ciężki.
Wyższy Urząd Górnictwa alarmuje, że tak dużego zagrożenia metanowego jak obecnie w polskich kopalniach jeszcze nie było. —box
Układ zbiorowy w Polskiej Miedzi do rewizji
Zarząd KGHM w październiku ma przedstawić związkom zawodowym nową wersję układu zbiorowego pracy (ZUZP). Miedziowy koncern nie udziela szczegółowych informacji.
– Najpewniej zarząd zaproponuje likwidację dodatkowych świadczeń gwarantowanych przez ZUZP na rzecz podniesienia podstawy wynagrodzeń. Nie wierzę, że będzie to przeliczone na korzyść pracowników – mówi Józef Czyczerski, przewodniczący „Solidarności" i członek rady nadzorczej spółki z wyboru załogi. Dodaje, ?że załoga oczekuje systematycznego wzrostu płac przynajmniej niwelującego skutki inflacji. Oprócz podstaw pracownicy otrzymują m.in. nagrodę z zysku, czternastkę, „kredkowe", dodatek z Karty górnika i hutnika czy deputat węglowy. —ar