Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, w 2025 r. polskie fabryki, zakłady produkcyjne, kopalnie i warsztaty wytworzyły towary o wartości 1704 mld zł. To dokładnie taka sama wartość jak za 2024 r. Przytłaczająca większość (98 proc.) to produkty przetworzone, pozostała część (2 proc.) to kopaliny, głównie węgiel brunatny i kamienny.
Patrząc przez pryzmat ujęcia wartościowego, największą grupą towarową są produkty spożywcze. Wartość produkcji żywności GUS określił na 352 mld zł (vs 329 mld zł rok wcześniej). To 20 proc. polskiej wytwórczości ogółem, choć ten udział spada: jeszcze w 2020 r. żywność odpowiadała za 23 proc. produkcji, choć jej wartość była wtedy znacznie niższa (207 mld zł).
Czołowe kategorie polskiej produkcji za zeszły rok wyglądają następująco:
• art. spożywcze – 352 mld zł (20,6 proc.)
• samochody, przyczepy i naczepy – 196 mld zł (11,5 proc.)
• art. gumowe i sztuczne – 112 mld zł (6,6 proc.)
• urządzenia elektryczne – 106 mld zł (6,2 proc.).
Czytaj więcej
Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi Senatu RP oraz eksperci związani z rolnictwem i branżą rolno-spożywczą wzywają do odejścia od stricte resortowego z...
Coraz mniej butów, traktorów i lodówek
Analizując dane o wolumenie produkcji, widać wyraźny spadek w sektorze sprzętu AGD. W zeszłym roku wypuściliśmy na rynek o 19 proc. mniej kuchenek elektrycznych (707 tys. vs 876 tys. w 2024 r.), 15 proc. mniej lodówek (2,5 mln vs 2,9 mln) oraz 3 proc. mniej pralek (5,8 mln vs 6,0 mln). Jak pokazują dane, nie jest to zaburzenie jednoroczne, a trwały trend – względem 2022 r. liczba wytworzonych lodówek spadła już o 31 proc.
Marcin Mrowiec, główny ekonomista Grant Thornton, takie spadki łączy z narastającą konkurencją chińską i turecką. Szacuje się, że przez konkurencję z Chin polska gospodarka – licząc całościowo – straciła ponad 11 mld euro.
– Koszty strukturalne produkcji w Polsce rosną m.in. przez regulacje ETS i ESG, a także przez rosnące koszty metali oraz płac – wskazuje Mrowiec.
– Turcja i Rumunia przejmują fabryki przenoszone z Polski. Rumunia ma niższe koszty płac, a Turcja nie ma obciążenia polityką europejską, ma wciąż osłabiającą się walutę i pod dostatkiem siły roboczej – wyjaśnia.
Oprócz sprzętu AGD, patrząc na 3-letni horyzont czasowy, coraz mniej wytwarzamy też m.in. wódki, piwa, węgla, butów, rowerów i traktorów, czyli towarów, którymi stał polski przemysł w czasach gospodarki socjalistycznej.
W 2025 r. na rynek trafiło o 15 proc. mniej wódki i o 12 proc. mniej piwa niż w 2022 r. Zjazd w produkcji węgla w tym czasie wyniósł 31 proc. dla węgla brunatnego i 19 proc. dla kamiennego. Prawie dwukrotnie zmniejszyła się liczba wytworzonych butów (o 49 proc.) i traktorów (o 40 proc.).
Polska potęgą w oponach
Oprócz produktów żywnościowych na znaczeniu w polskim przemyśle przetwórczym zyskuje też przemysł petrochemiczny – w ciągu 3 lat produkcja benzyn wzrosła o 25 proc., a olejów napędowych o 12 proc. W ciągu trzech lat w górę poszła też wytwórczość pestycydów, komputerów i opon.
W przypadku tych ostatnich widać efekt inwestycji, jakie w polskich zakładach poczyniły globalne koncerny, jak Bridgestone, Michelin i Continental.
– Tak silny wzrost wynika ze strukturalnego zwiększenia mocy produkcyjnych przez największych graczy. Na terenie Polski – choć nie siłami krajowego kapitału – odbywa się największa produkcja opon w Europie. I tak już prawdopodobnie zostanie – tłumaczy Mrowiec.
Czytaj więcej
Bruksela uderza w niesprawiedliwe wsparcie Pekinu. Chiny wysyłały do Europy opony w dumpingowych cenach, co dało im 30 proc. rynku, a eksport wzrós...
Z kolei wzrost liczby montowanych komputerów to według niego kumulacja dwóch głównych czynników: przyspieszonej wymiany komputerów w firmach w związku z zakończeniem okresu wsparcia dla systemu operacyjnego Windows 10 oraz polityki handlowej USA.
– Firmy i klienci korporacyjni przyspieszali zamówienia na komputery w I połowie 2025 r., obawiając się podwyżek po wprowadzeniu amerykańskich ceł na elektronikę z Azji. Mimo że sensu stricto cła miały dotyczyć importu do USA, wiele firm globalnych decydowało się na wymianę sprzętu także w Europie, z czego korzystały montownie w Polsce – wyjaśnia główny ekonomista Grant Thornton.
Będzie rosła produkcja żywności, drewna i elektroniki
Pytany o kierunek, w jakim będzie zmierzała krajowa wytwórczość towarowa, Mrowiec prognozuje, że w dalszym ciągu rosnąć będzie sektor spożywczy, a także sektor drewno–papierniczy, elektroniczny oraz sektor maszyn i urządzeń.
W przypadku branży spożywczej Polska ma korzystać z przewag kosztowych i klimatycznych. W przypadku wyrobów z drewna, produkcję napędzać będzie dostęp do zasobów leśnych i prężny sektor transportowy.
- W obszarze produktów drewno-pochodnych możemy liczyć na dalsze wzrosty, choć polityka przemysłowa powinna kreować bodźce do tego, aby na bazie surowca powstawała jak największa wartość dodana, abyśmy nie byli eksporterem samego surowca, po jego wstępnej obróbce – zauważa Mrowiec.
Czytaj więcej
Rusza pilotażowy program badania zawartości tzw. komponentu krajowego w projektach publicznych. W pierwszym etapie do GUS raportować będą jedynie p...
Spodziewać się należy także rosnącej produkcji w tzw. elektronice specjalistycznej oraz elektronice obronno–przemysłowej.
- Tutaj Polska ma szansę zaistnieć w dynamicznie budowanym sektorze elektroniki zbrojeniowej: dronów, sensorów, sprzętu łącznościowego. W lutym 2025 r. rząd przyjął Strategię Półprzewodnikową, nakierowaną na stworzenie w Polsce bazy produkcji, badań i rozwoju zaawansowanej elektroniki – przypomina ekspert z Grant Thornton.