Część pieniędzy przeznaczonych ma pochodzić z funduszy unijnych w ramach nowej perspektywy. Nowe inwestycje, po zwiększeniu prędkości pociągów i wprowadzeniu na tory Pendolino, mają jeszcze poprawić warunki podróżowania, a w ten sposób przyciągnąć do kolei nowych pasażerów.
Modernizacja zakłada kompletną przebudowę blisko 400 pojazdów starego typu, w efekcie której powstaną nowoczesne wagony przedziałowe, bezprzedziałowe, restauracyjne oraz wielofunkcyjne, tzw. Combi. - W projektowaniu uwzględnimy rozwiązania dla rodzin, osób o ograniczonej mobilności, podróżnych z dużym bagażem czy rowerzystów – deklaruje Jacek Leonkiewicz, prezes PKP Intercity.
Nowe wagony będą kursować w ramach kategorii EIC oraz IC, na trasach krajowych i międzynarodowych, zapewniając jednolity standard usług. Pojawią się m.in. na liniach: Wrocław–Katowice–Kielce–Lublin, Szczecin–Trójmiasto–Olsztyn, Berlin–Poznań–Warszawa czy Gdynia–Warszawa–Katowice-Wiedeń.
- Wierzymy, że plany inwestycyjne PKP Intercity przełożą się na dalszy rozwój spółki. Wrzesień był kolejnym świetnym miesiącem pod względem wyników przewozowych, kiedy wzrost sięgnął 30 proc. rok do roku - mówi Piotr Ciżkowicz, przewodniczący rady nadzorczej PKP Intercity.
Ważne będą także remonty lokomotyw, które pozwolą zwiększyć prędkość ze 125 do 160 kilometrów na godzinę, a także podnieść bezpieczeństwo i obniżyć koszty eksploatacji. W kabinach zostanie zamontowana klimatyzacja, co poprawi warunki pracy maszynistów. Z kolei remonty stacji serwisowych obejmą 9 obiektów i pochłoną 400 mln złotych.
Intercity, która co miesiąc notuje wzrosty frekwencji zakłada, że w tym roku przewiezie 30 mln pasażerów. Spółka ma powody do zadowolenia, bo przełamuje mocno niekorzystny trend. W roku 2014 przewiozła niecałe 24,2 mln pasażerów, o prawie 5 milionów mniej niż w roku 2013. Spadek frekwencji ciągnie się zresztą dłużej. Trudno się dziwić, bo kolej przegrywała drogimi biletami, długimi czasami podróży, fatalnymi warunkami w pociągach. Dopiero od końca ubiegłego roku to się zaczyna zmieniać.