Tajwański Foxconn, który produkuje iPhone’y dla Apple, szuka okazji inwestycyjnych w Polsce. – Interesują nas cztery obszary: samochody elektryczne, akumulatory, technologie telekomunikacyjne następnej generacji i centra danych – poinformował Troy Wu, pełniący w Foxconnie funkcję assistant vice president. Wraz z reprezentantami około 30 tajwańskich firm przebywa w Warszawie towarzysząc odwiedzającemu naszą część Europy ministrowi spraw zagranicznych Tajwanu Lin Chia-lung.
Foxconn: Polska to przyszłość
Tajwańska firma Foxconn jest obecna w naszym regionie, zatrudnia 6600 pracowników w czterech miastach: w Kutnej Horze i Pardubicach w Czechach, Nitrze w Słowacji i Komarom na Węgrzech. Osiąga tu 10 mld dol. przychodów rocznie. Na mapie Europy, którą pokazuje Troy Wu, Polska jest wyróżniona napisem: „przyszłość”.
Ile jego firma gotowa jest zainwestować w naszym kraju? – Jeszcze nie wiadomo - odpowiada na pytanie „Rzeczpospolitej” i dodaje, że to bardzo wstępny etap badania możliwości. A te pewnie się poszerzą, bo Polska stanie się bardziej dostępna dla biznesmenów z Tajwanu.
Czytaj więcej
Największym inwestorem zagranicznym w Polsce jest francuski Orange, na podium znalazły się również koncern Arcelor Mittal i niemiecka grupa motoryz...
Będą bezpośrednie loty z Warszawy na Tajwan
Szef tamtejszego MSZ ogłosił w piątek uruchomienie bezpośredniego połączenia Warszawa-Tajpej przez tamtejszą linię lotniczą EVA, która ma działać w code sharing z LOT-em.
Dotychczas do tego jednego z najbardziej rozwiniętych krajów Azji, produkującego 90 proc. najbardziej zawansowanych układów scalonych na świecie, przedsiębiorcy i turyści latali z Polski z przesiadką np. w Wiedniu czy Dubaju, co wydłużało całą podróż do około 20 godzin. Bezpośrednie połączenia z Tajwanem ma od dawna np. Praga. To ułatwia kooperację. Lot trwa znacznie krócej, bo 12 godzin.
Europejska gra o tajwańskie czipy
Niedawno Czesi ogłosili wraz z tajwańskim National Applied Research Laboratories (NARLabs) stworzenie centrum projektowania i badania zaawansowanych układów scalonych w Brnie, drugim od wielkości mieście Czech. To drugi element półprzewodnikowej układanki Tajwanu w Europie, czego najważniejszą i najbardziej zaawansowaną częścią będzie fabryka „wafli” półprzewodnikowych w Dreźnie, której budowa rozpoczęła się latem br. Podobne zakłady Taiwan Semicondutor Manufactoring Company buduje w USA i Japonii.
Polska nadal gra o część tego projektu – do wzięcia pozostał zakład konfekcjonowania i testowania czipów (testing and packaging). Chrapkę na te inwestycję ma Dolny Śląsk, który ociera łzy po zamrożeniu podobnej inwestycji Intela. Polskie władze promują więc ideę trójką półprzewodnikowego Drezno-Praga-Wrocław. I nieoficjalnie przyznają, że Polska jest wciąż w grze.