Czipy zasilają dziś zabawki, ale i kontrolują reaktory jądrowe. Są w telefonach, samochodach i samolotach. Napędzają właściwie wszystkie urządzenia elektroniczne – od szczoteczek do zębów po aparaty słuchowe. I są w centrum wojny technologicznej między USA a Chinami. Na świecie toczy się bitwa o prymat w tej dziedzinie. Ale – co istotne – na mapie obszarów kluczowych dla mikroprocesorów, choć nie pierwszoplanowo, pojawia się Polska. Według najnowszych analiz międzynarodowej firmy konsultingowej Kearney, nasz kraj stał się właśnie najatrakcyjniejszym rynkiem w Europie dla tego typu przedsięwzięć i jednym z kluczowych na świecie. Pod kątem lokalizacji produkcji półprzewodników lepiej sklasyfikowano tylko Tajwan, Malezję, Indie i Chiny.