Bajkał zamiast Bali, zakazana nawet Białoruś. Ograniczenia w podróżach Rosjan

Rosyjska Duma przegłosowała ustawę znacznie ograniczającą możliwość podróżowania za granicę deputowanych. Wcześniej takiej możliwości zostali pozbawieni członkowie administracji państwowej.

Publikacja: 05.07.2024 14:08

Jezioro Bajkał zamiast Bali - plaża latem

Jezioro Bajkał zamiast Bali - plaża latem

Foto: PAP/DPA

Ten ostatni zakaz zacznie obowiązywać w momencie, kiedy dokument podpisze prezydent Władimir Putin. A może zostać rozszerzony także na byłych deputowanych. Podróże służbowe mają podlegać jeszcze bardziej skrupulatnej kontroli.

W kwietniu 2024 r. rosyjscy urzędnicy rządowi otrzymali zakaz podróży zagranicznych. Teraz dołączyli do nich deputowani do Dumy i senatorzy. Władze tłumaczą to zawirowaniami w transporcie lotniczym, zagrożeniem, że jakiś Rosjanin związany z rządem bądź parlamentem ugrzęźnie na zagranicznym lotnisku, a tam już czyhają na niego zachodnie służby, aby wydobyć sekrety państwa.

Czytaj więcej

Kolejny kraj opanowany przez turystów z Rosji. Taniej niż w Turcji i Tajlandii

Nowe ustawy, ta z kwietnia i kolejna, jednogłośnie zatwierdzona 2 lipca, są uprawomocnieniem wcześniejszych zaleceń, wprowadzonych jeszcze w 2022 roku, po tym jak po rosyjskiej inwazji na Ukrainę stosunki Moskwy z krajami Zachodu dramatycznie się pogorszyły. W tej chwili są one najgorsze od czasów zimnej wojny i Rosjanie nie mają praktycznie prawa wjazdu do USA, Kanady, Wielkiej Brytanii i większości krajów Europy, w tym wszystkich należących do Unii Europejskiej

Deputowany Dumy Państwowej powinien jechać nad Bajkał

— Jeśli któryś z deputowanych będzie chciał pojechać nad Bajkał, jestem za. Może sobie pojechać także gdzieś nad Wołgę. Ale jeśli przyjdzie mu do głowy wybrać się na Bali, albo Malediwy, to będzie to decyzja wroga wobec kraju i obywateli, którzy na niego głosowali — tłumaczył przewodniczący Dumy Państwowej, Wiaczesław Wołodin. Nie ukrywał, że z tego powodu niejeden potencjalny deputowany bądź senator będzie mniej skłonny do kandydowania.

Czytaj więcej

Setki tysięcy Rosjan wyjadą na majówkę. Gdzie będzie ich najwięcej

Ograniczenia w podróżach rosyjskich elit mają jednak tym razem pójść znacznie dalej. Wołodin zapowiedział, że polecił Komitetowi Bezpieczeństwa Dumy przygotowanie przepisów dotyczących podróży zagranicznych także dla byłych deputowanych i senatorów, nawet tych, którzy nie są związani z władzą od wielu lat.

Wprowadzone wcześniej ograniczenia w podróżach zagranicznych, pod naciskiem służby bezpieczeństwa (FSB) objęły także wszystkich zatrudnionych w administracji publicznej, którzy nie mają prawa wyjazdu nawet do krajów uznanych za „przyjazne”. I nie chodzi tutaj o Chiny, Turcję, Wietnam, Zjednoczone Emiraty Arabskie - dla nich „zabronione są nawet Białoruś, czy Uzbekistan". Zapis dotyczy także byłych pracowników administracji państwowej.

Jak na razie jednak te ograniczenia nie były rygorystycznie egzekwowane. Teraz już są.

Ten ostatni zakaz zacznie obowiązywać w momencie, kiedy dokument podpisze prezydent Władimir Putin. A może zostać rozszerzony także na byłych deputowanych. Podróże służbowe mają podlegać jeszcze bardziej skrupulatnej kontroli.

W kwietniu 2024 r. rosyjscy urzędnicy rządowi otrzymali zakaz podróży zagranicznych. Teraz dołączyli do nich deputowani do Dumy i senatorzy. Władze tłumaczą to zawirowaniami w transporcie lotniczym, zagrożeniem, że jakiś Rosjanin związany z rządem bądź parlamentem ugrzęźnie na zagranicznym lotnisku, a tam już czyhają na niego zachodnie służby, aby wydobyć sekrety państwa.

Pozostało 80% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes
To będzie pierwszy taki strajk od 40 lat. Pracownicy Disneylandu mają dość
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Biznes
Rekord na aukcji w Nowym Jorku. Dinozaur Apex wart dziesiątki milionów dolarów
Biznes
Operator Lidla i Kauflandu dostał zezwolenie. Polską kaucję utworzy sześć spółek
Biznes
CrowdStrike przeprasza za awarię, która uszkodziła systemy Windows. „Współpracujemy z klientami”
Biznes
Awaria Microsoftu utrudnia funkcjonowanie firmom w Polsce