Aktualna lista wstydu. Wiemy, które firmy nadal handlują z Rosją

Od czasu rozpoczęcia wojny ponad tysiąc zagranicznych firm wycofało się z Rosji, ale kilkaset nadal prowadzi biznes w kraju agresora. To m.in. włoski Benetton, francuski Lacoste czy szwajcarski Zepter. Jak zachowują się firmy z Polski?

Publikacja: 25.06.2024 14:43

Aktualna lista wstydu. Wiemy, które firmy nadal handlują z Rosją

Foto: Bloomberg

Wojna w Ukrainie trwa od 851 dni. W tym tygodniu Unia Europejska przyjęła 14. już pakiet sankcji gospodarczych i indywidualnych wobec Rosji. Ograniczenia nakładają też poszczególne kraje, w Polsce listę sankcyjną prowadzi MSWiA. Te wszystkie ograniczenia nie oznaczają jednak, że Rosja została odcięta od międzynarodowego biznesu. Część państw oficjalnie (Białoruś, Korea Północna) lub nieoficjalnie (Chiny, Iran) wspiera agresora. Na terenie Rosji nadal działa też kilkaset zagranicznych przedsiębiorstw – wynika z tzw. listy wstydu prowadzonej przez Uniwersytet Yale.

Które firmy są na liście wstydu?

Od czasu agresji Rosji na Ukrainę w 2022 r. z Rosji wycofało się ponad tysiąc firm. Największy ruch widać było w pierwszych miesiącach po wybuchu wojny. „Parkiet” regularnie monitoruje skład listy. W 2023 r. zmienił się on nieznacznie (zniknęło około 30 podmiotów), a w 2024 r. zmiany są już symboliczne.

Yale podzieliło listę na kilka kategorii. Najbardziej kontrowersyjna jest grupa „F”, do której zaliczane są przedsiębiorstwa, które mimo rosyjskiej inwazji prowadzą tam biznes, jakby nic się nie stało. Obecnie to 215 podmiotów, czyli o 3 mniej niż na początku tego roku. Dominują przedsiębiorstwa z Chin, Stanów Zjednoczonych i Europy. Warto jednak odnotować, że to kraje Europy Zachodniej wyrastają na niechlubnego lidera, stanowiąc w sumie ponad połowę wszystkich firm z listy. Z Rosji nie wycofały się m.in. niemieckie koncerny. Na liście jest ich tyle samo co na początku roku, czyli 26. Stanowią 12 proc. wszystkich firm obecnych na liście. To m.in. Salzgitter, Symrise czy Trumpf. Z Rosji nie wycofały się też takie znane europejskie marki, jak włoski Benetton, francuski Lacoste czy szwajcarski Zepter.

Polskie firmy na liście wstydu

W zeszłym roku w grupie „F” znajdowała się jedna firma z Polski – Makrochem z Lublina. Została jednak przeniesiona do innej kategorii. Obecnie jest w grupie „C”, czyli firm nadal obecnych w Rosji, ale ograniczających działalność w tym kraju. Aktualnie w tym zestawieniu jest 151 firm, czyli o 4 mniej niż na początku roku. Pięć pochodzi z Polski. Oprócz wspomnianego już Makrochemu są to: Black Red White, Cersanit, Lotos i Orlen.

Bardziej kontrowersyjna niż „C” jest grupa „D”, nazwana grupą firm kupujących czas (nadal prowadzą biznes z Rosją, ale w nieco ograniczonym zakresie). W sumie stanowią ją obecnie 174 firmy. Od początku 2024 r. zniknęła tylko jedna. Trzy pochodzą znad Wisły: CanPack, Polpharma oraz TZMO.

Makrochem nadal na liście sankcyjnej

Wspomniany już Makrochem trafił również na listę sankcyjną prowadzoną przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Firma nie zgadza się z tą decyzją i podejmuje działania mające na celu opuszczenie listy. Dopóki to się nie stanie, wszystkie jej aktywa są zamrożone.

– Pomimo wielokrotnych kontroli prowadzonych przez różne instytucje, które nie wskazują nieprawidłowości, ministerstwo nie podejmuje żadnych decyzji, co miesiąc informując jedynie o trwających analizach. Od sześciu miesięcy Krajowa Administracja Skarbowa rozpatruje wniosek o zwolnienie zasobów – towaru do sprzedaży, również nie podejmując decyzji. W związku z tym wartość towaru znajdującego się w magazynach (z którego tylko około połowy ma pochodzenie rosyjskie) spadła o kilkanaście milionów euro w związku z upłynięciem daty przydatności do użycia – mówi „Parkietowi” Igor Lewenberg, właściciel firmy (też wpisany na listę sankcyjną). Twierdzi, że MSWiA odmawia spotkania, podczas którego firma mogłaby się dowiedzieć, jakie warunki powinna spełnić dla przywrócenia działalności.

– Wiele wskazuje na to, że przez odwlekanie podjęcia decyzji polskie instytucje chcą doprowadzić Makrochem do upadłości i w ten sposób rozwiązać problem spowodowany przez niesłuszne wpisanie nas na listę sankcyjną – mówi. Dodaje, że w tym samym czasie konkurenci prowadzą swobodnie taką samą działalność, korzystając z dopuszczonych przez Komisję Europejską kontyngentów.

Poprosiliśmy Krajową Administrację Skarbową oraz MSWiA o komentarz. Od MSWiA nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

– Informacje we wskazanym zakresie są objęte tajemnicą skarbową, dlatego mogą być udostępnione jedynie podmiotom uprawnionym, wymienionym w ustawie ordynacja podatkowa – odpowiedziało z kolei MF na pytania dotyczące KAS i działań tej instytucji w sprawie Makrochemu.

Wojna w Ukrainie trwa od 851 dni. W tym tygodniu Unia Europejska przyjęła 14. już pakiet sankcji gospodarczych i indywidualnych wobec Rosji. Ograniczenia nakładają też poszczególne kraje, w Polsce listę sankcyjną prowadzi MSWiA. Te wszystkie ograniczenia nie oznaczają jednak, że Rosja została odcięta od międzynarodowego biznesu. Część państw oficjalnie (Białoruś, Korea Północna) lub nieoficjalnie (Chiny, Iran) wspiera agresora. Na terenie Rosji nadal działa też kilkaset zagranicznych przedsiębiorstw – wynika z tzw. listy wstydu prowadzonej przez Uniwersytet Yale.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes
Wiadomo już, czy Sekwana nadaje się do pływania. Organizatorzy Igrzysk Olimpijskich zdecydowali
Biznes
Pierwsza od siedmiu lat awaria rakiety Muska. Może spłonąć 20 satelitów
Biznes
Niemcy chcą się pozbyć chińskich gigantów z sieci 5G. Stają do walki z Huawei i ZTE
Biznes
UE chce, by dane napędzały biznes. Ale polskie firmy mają obawy
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Biznes
„Efekt Hollywood” bije w polskie kina: dwa kwartały spadków
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą