W Wielkiej Brytanii nie cichnie afera wokół wadliwego oprogramowania księgowego Horizon, które stworzył koncern Fujitsu. W latach 1999-2015 ponad 900 osób pełniących funkcje kierownicze w placówkach pocztowych otrzymało zarzuty kradzieży i fałszowania księgowości po tym, jak w kierowanych przez nie oddziałach znikały pieniądze. Dowody pochodziły z oprogramowania Horizon, które okazało się być wadliwe. W efekcie niektórzy oskarżeni trafili niesłusznie do więzienia, wiele osób popadło w problemy finansowe, a część nie doczekała już sprawiedliwości.
Setki osób czekają na odszkodowania
Sprawa ta jest opisywana jako największa pomyłka sądowa w historii Wielkiej Brytanii, jednak do tej pory tylko 93 wyroki skazujące zostały uchylone, a setki osób nadal czekają na odszkodowania za niesłuszne oskarżenia. Na razie doczekały się przeprosin.
Czytaj więcej
Jak donosi telewizja Sky News, polska platforma internetowa z biletami lotniczymi i wycieczkami eSky.pl, rozmawia o zakupie najstarszej europejskie...
Pełniąca funkcję Lorda Adwokata Szkocji Dorothy Bain stwierdziła, że Crown Office and Procurator Fiscal Service (COPFS), czyli Urząd Koronny i Prokurator Fiskalny, ponosi wyłączną odpowiedzialność za ściganie spraw w Szkocji i przeprosiła ofiary. COPFS podkreśla, że w błąd został wprowadzony przez brytyjską pocztę. W Anglii i Walii Poczta sama przeprowadzała większość postępowań.
Późna reakcja Fujitsu
Fujitsu, koncern odpowiedzialny za oprogramowanie Horizon, przyznał, że firma ma „moralny obowiązek” dołożenia się do odszkodowań dla osób niesłusznie oskarżonych. Takie oświadczenie wydał kierujący Fujitsu Europe Paul Patterson, który przyznał, że koncern przekazał dowody, które wykorzystano do ścigania niewinnych menedżerów. Patterson dodał jednak także, że Poczta wcześniej wiedziała o błędach w oprogramowaniu.
Podczas Światowego Forum Ekonomicznego pierwszy publiczny komentarz do sprawy wygłosił też szef całego koncernu Fujitsu Takahito Tokita.
- To poważna kwestia, którą Fujitsu traktuje bardzo poważnie – powiedział Tokita w BBC.
Pytany o przeprosiny dla poszkodowanych od koncernu Takahito Tokita nie uciekł tym razem od odpowiedzi, choć wcześniej odrzucił kilka próśb o wywiady.
- Tak oczywiście. Fujitsu przeprasza za wpływ na życie poszkodowanych i ich rodzin – odpowiedział.
Nie chciał jednak wypowiedzieć się w kwestii tego, czy Fujitsu zwróci jakiekolwiek kwoty zarobione na wadliwym oprogramowaniu.
Parlamentarne śledztwo w sprawie oprogramowania
Komentarze prezesa globalnego Fujitsu nastąpiły już po wtorkowych zeznaniach osób przesłuchiwanych przez brytyjską parlamentarną komisję specjalną ds. biznesu i handlu. Podczas przesłuchań z 16 stycznia 2024 roku ustalono, że Paul Patterson miał „przeczucie”, że pracownicy Fujitsu wiedzieli o problemach z oprogramowaniem już przed 2010 rokiem.
- W systemie rzeczywiście występowały błędy i pomogliśmy Poczcie w ściganiu zastępców kierowników – mówił Patterson.
Jednak na pytanie czemu koncern nie zrobił niczego w sprawie wad w systemie odpowiedział tylko, że „naprawdę nie wie”.