Jiten Vyas, wiceprezes VFS Global: Nie podejmujemy decyzji o wizach

– Wykryliśmy w internecie wiele nierzetelnych propozycji oferujących przyspieszenie spotkania czy załatwienie wizy – mówi Jiten Vyas, wiceprezes VFS Global.

Publikacja: 03.10.2023 03:00

Jiten Vyas, wiceprezes VFS Global

Jiten Vyas, wiceprezes VFS Global

Foto: mat. pras.

Jaki jest obecny status umowy z polskim MSZ? Wasza umowa została wypowiedziana w ubiegłym tygodniu, ale została zawarta do listopada 2023 r.

Polskie ambasady w Turcji, Indiach, Chinach oświadczyły na swoich stronach oraz na stronach VFS Global, że akceptują aplikacje wizowe bezpośrednio w ambasadach.

Czy pana zdaniem ministerstwo miało jakikolwiek powód do zakończenia współpracy i czy rozważacie skargę sądową za bezprawne zerwanie umowy?

VFS Global świadczyło usługi w zakresie pośrednictwa wizowego przez ponad dziesięć lat na rynkach Turcji, Indii, Chin, Białorusi. Dostaliśmy wskazówki od polskich ambasad w tych krajach, kontynuujemy działanie według nich, podczas gdy polscy ambasadorowie i konsulowie przyjmują wizy samodzielnie. Przyjęliśmy do wiadomości decyzje podjęte przez polskie władze.

Jakie były dokładnie wasze obowiązki jako pośrednika?

Jesteśmy jednym z trzech zewnętrznych dostawców usług wizowych dla polskiego MSZ. Jako firma pracujemy dla 70 rządów w 147 krajach, mamy ponad trzy tysiące biur. Pracujemy dla wszystkich członków NATO, pracujemy dla 25 z 27 krajów strefy Schengen oraz dla tzw. Koalicji Pięciu Oczu: USA, Wielkiej Brytanii, Australii, Kanady i Nowej Zelandii. Nasza rola jest czysto administracyjna, naszym zadaniem jest przyjmowanie wniosków i procedowanie ich w bezpieczny sposób do ambasad i konsulatów, które podejmują decyzję, czy wydają lub odmawiają wizy. To urzędnicy ambasad przyznają wizę. My, VFS, nie gramy żadnej roli w procesie podejmowania decyzji.

Co powiedzieli na tę aferę Blackstone, wasz główny udziałowiec, oraz rządy innych krajów, dla których pracujecie?

Są oni całkowicie świadomi tej sytuacji.

Czy dla innych krajów świadczycie usługi na podstawie tego samego systemu IT? Pytam o to, ponieważ źródłem problemu w polskiej aferze wizowej był wasz system IT do umawiania wizyt, który był blokowany przez nie wiadomo kogo i na tej podstawie były oferowane łapówki za umówienie wizyty na spotkanie w VFS Global.

Przez nasze biura przyjmujemy aplikacje, mamy call center do udzielania informacji klientom. Klienci muszą umówić się na spotkanie w naszym biurze za pomocą strony internetowej. W czasie pandemii była duża różnica między popytem na terminy na spotkania w sprawie złożenia aplikacji o wizy i ich podażą, w Indiach i w wielu innych krajach. Spotkania są zabezpieczane przez system online.

Zauważyliśmy dwie rzeczy. Pierwsza, że pojawiają się ludzie i agenci, którzy twierdzą, że są pośrednikami VFS Global. Chcę podkreślić, że VFS Global nie ma agentów ani pośredników, nie świadczy też usług pośrednictwa pracy. Druga sprawa, to że nasz system IT współpracuje z unijnymi regulacjami RODO. Zauważyliśmy znaczący skok zastosowania botów do rejestracji terminów na spotkania. Nasz system IT pozostaje w pełni bezpieczny, ale zapotrzebowanie na spotkania jest znacznie większe niż liczba dostępnych spotkań, na których można złożyć aplikację o wizę.

Do naszej redakcji zgłosił się prawdziwy przedsiębiorca, który musiał zapłacić 5 tys. dolarów, by umówić się na spotkanie za pośrednictwem pana firmy.

Opłaty za umówienie się na spotkanie w biurze VFS Global są wyszczególnione na naszej stronie internetowej. Oferujemy spotkania za pośrednictwem systemu IT, zauważyliśmy sami wiele małych firm, które twierdzą, że są naszymi partnerami, oczywiście w złym zamiarze. Wykorzystują brak wiedzy i umiejętności ludzi bez wykształcenia w wypełnianiu formularzy online czy przygotowywaniu wniosków. Polityką naszej firmy jest zero tolerancji dla takich działań. W krajach takich jak Turcja zamieszczamy publikacje w mediach informujące, by nie wierzyć ludziom oferującym im płatne pośrednictwo w umówieniu spotkań.

Czy wie pan, że w Indiach umówienie na spotkanie, wolny termin, było warte kilka tysięcy dolarów? Takie informacje krążyły na mieście, w mediach społecznościowych.

VFS Global ma absolutnie odporny system IT. Ale umawianie wizyt to proces, na który próbuje się wpływać. Wykryliśmy wiele nierzetelnych propozycji w internecie oferujących przyspieszenie spotkania czy załatwienie wizy. To kłamliwe propozycje obliczone na wyciągnięcie pieniędzy z kieszeni ludzi nieznających procedur. Ambasady i konsulowie są świadomi, jaką rolę gramy w tym biznesie, lokalne władze znają też system umawiania spotkań.

Widzimy niedopasowanie podaży terminów spotkań w celu składania aplikacji wizowych z popytem na te spotkania, widzimy także złośliwe działania, które próbują zrujnować reputację firmy VFS Global.

Dlaczego w ogóle pojawili się tacy pośrednicy, bez których nie było możliwe zapisanie się do kolejki?

VFS Global jest autoryzowanym dostawcą zewnętrznych usług MSZ, naszą rolą jest prowadzenie systemu rezerwacji spotkań, przyjmowanie dokumentów i wysyłanie ich do polskiej ambasady i konsulatów. Popyt i podaż na te spotkania jest wyzwaniem dla konsulatu. Nie dotyczy to tylko Polski. Zauważyliśmy trend, gdzie mali agenci turystyczni, pośrednicy używają nazwy firmy VFS Global, oferując umawianie spotkań za pieniądze, bez żadnych podstaw. Trudno to zwalczać, bo stale pojawiają się oferujący i zainteresowani. Za każdym razem, gdy wykryjemy taki przypadek, zgłaszamy go do lokalnych władz, na policję, danemu rządowi. Na naszych stronach są jasne informacje ostrzegające aplikantów przed takimi usługami.

W jaki sposób weryfikujecie dokumenty, które ludzie wam przekazują? Skąd wiecie, że te dokumenty są prawdziwe?

Rolą VFS Global nie jest weryfikacja dokumentów. Odpowiadamy wyłącznie za stronę administracyjną. Zbieramy dokumenty zgodnie z wymaganą listą, przyjmujemy opłaty i dostarczamy je do konsulatów, które prowadzą weryfikację dokumentów i podejmują decyzje w sprawie przyznania lub odmowy wiz.

Co się dzieje, gdy widzicie człowieka bez rąk lub bez nóg, który aplikuje o wizę pracowniczą? Kogoś, kto w oczywisty sposób nie jest zdolny do pracy? Wysyłacie dokumenty, a konsul wydaje wizy bez oglądania tych osób?

Ambasady i konsulaty są odpowiedzialne za ostateczne podejmowanie decyzji w sprawie wiz, w tym celu jest dostarczana przez nas dokumentacja. W niektórych przypadkach przesłuchują jeszcze aplikantów. Taka jest praktyka nie tylko w polskiej ambasadzie, ale u wszystkich naszych klientów.

Pana firma ma w Indiach dziewięć biur, w tym roku przyjęliście, do września, 39 tys. wniosków o wizę do Polski. Jak konsulat był w stanie weryfikować prawdziwość tak ogromnej liczby dokumentów?

Weryfikacja i wydawanie wiz jest wykonywane przez pracowników ambasad i konsulaty. VFS Global nie jest częścią tego procesu.

Badacie, czy aplikanci nie byli zaangażowani w działalność kryminalną lub terrorystyczną?

To zadanie ambasad i konsulatów.

Czy mieliście podobne problemy w przypadku współpracy z innymi krajami?

Pracujemy dla 70 rządów, nie wykryliśmy wcześniej podobnych problemów.

CV

Jiten Vyas, wiceprezes i dyrektor handlowy VFS Global. W firmie od 2003 r., jeden z jej najdłużej pracujących menedżerów. Dziś odpowiada za usługi paszportowe i konsularne, usługi eVisa i inne szybko rozwijające się gałęzie działalności. Wcześniej kierował operacjami biznesowymi VFS Global w regionach Australazji, Chin, Afryki oraz Europy, był odpowiedzialny za budowanie silnych relacji z rządami klientów.

Jaki jest obecny status umowy z polskim MSZ? Wasza umowa została wypowiedziana w ubiegłym tygodniu, ale została zawarta do listopada 2023 r.

Polskie ambasady w Turcji, Indiach, Chinach oświadczyły na swoich stronach oraz na stronach VFS Global, że akceptują aplikacje wizowe bezpośrednio w ambasadach.

Pozostało 96% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes
Wiadomo już, czy Sekwana nadaje się do pływania. Organizatorzy Igrzysk Olimpijskich zdecydowali
Biznes
Pierwsza od siedmiu lat awaria rakiety Muska. Może spłonąć 20 satelitów
Biznes
Niemcy chcą się pozbyć chińskich gigantów z sieci 5G. Stają do walki z Huawei i ZTE
Biznes
UE chce, by dane napędzały biznes. Ale polskie firmy mają obawy
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Biznes
„Efekt Hollywood” bije w polskie kina: dwa kwartały spadków
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą