Biznes coraz chętniej sięga po klauzule indeksacyjne

W dobie szalejącej inflacji przybywa firm, które wpisują zasady waloryzacji opłat do swoich długoterminowych umów z kontrahentami biznesowymi i konsumentami. Mają one chronić ich wynagrodzenia przed spadkiem wartości.

Publikacja: 05.08.2022 03:00

Biznes coraz chętniej sięga po klauzule indeksacyjne

Foto: Adobe Stock

Liczba firm, które sięgają po klauzule indeksacyjne, rośnie. – Nie ma w tym nic zaskakującego, bo rosną koszty prowadzenia działalności gospodarczej, produkcji, usług – mówi Andrzej Malinowski, honorowy prezydent Pracodawców RP.

– Należało się tego spodziewać – uważa też ekonomistka Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek. Przypomina, że w budownictwie tego typu zjawisko pojawiło się już znacznie wcześniej. Wiele firm realizowało duże projekty, mocno rozłożone w czasie, więc zapisane na sztywno warunki umowy powodowały w efekcie wzrostu cen materiałów budowlanych poważne trudności z wykonaniem umowy w założonym budżecie. Zwłaszcza że do tego doszło jeszcze podnoszenie minimalnej płacy w stopniu znacznie wyższym niż ustawowy. To też generowało dodatkowe koszty.

– Tam, gdzie się dało, firmy budowlane starały się wpisywać do umów klauzule, które pozwalały renegocjować kontrakt w przypadku wzrostu cen materiałów budowlanych – mówi Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.

Inflacyjna mobilizacja

Zwraca uwagę, że inflacja jeszcze nie tak dawno wahała się w granicach 2,5–4 proc. Ryzyka z nią związane nie były więc aż tak duże. – Teraz są bardzo wysokie. Mamy do czynienia z silnym wzrostem cen surowców i materiałów, ciągle mamy zaburzenia w łańcuchach dostaw. To podnosi koszty działalności i produkcji. W tej sytuacji przedsiębiorcy próbują za pomocą klauzul indeksacyjnych ratować rentowność swoich biznesów – tłumaczy ekonomistka.

– Nawet w prawie zamówień publicznych wprowadza się mechanizm waloryzacyjny, nic zatem dziwnego, że robią to prywatne firmy między sobą. Tam te klauzule się pojawiają, sam na bieżąco jestem tego świadkiem – mówi Łukasz Bernatowicz, prezes Związku Pracodawców Business Centre Club.

Czytaj więcej

Ukraina rozpoczyna wielką prywatyzację. Na liście 420 przedsiębiorstw

Przekonuje, że to naturalny i zrozumiały mechanizm. Twierdzi też, że w nowych umowach nagminnie używany. Aneksowane są też umowy dotychczasowe, do których wprowadzany jest mechanizm indeksacji. I jeśli kontrahent się na to nie godzi, to często umowa jest wypowiadana nawet pod groźbą kar umownych, bo wielu firmom bardziej opłaca się je zapłacić, niż kontynuować kontrakt w oparciu o dotychczasowe warunki.

– Do tej pory obserwowaliśmy to tylko w zamówieniach publicznych, gdzie wykonawcy potrafili zejść z budowy np. autostrady, płacąc kary umowne, by nie kontynuować prac poniżej opłacalności. Teraz pojawia się to także w czasie realizacji umów pomiędzy prywatnymi firmami – mówi prezes Bernatowicz.

– Nie dalej jak wczoraj opowiadano mi o przedstawicielu firmy budowlanej, który przyszedł do swojego zleceniodawcy i położył na stole 180 tys. zł, bo tyle wynosiły kary za niewykonanie kontraktu, mówiąc, że bardziej opłaca mu się je zapłacić, niż kontynuować prace – opowiada obrazowo Andrzej Malinowski. – Ostatecznie panowie porozumieli się w kwestii podniesienia opłaty za dalszą realizację kontraktu, bo klientowi bardzo na tym zależało. To pokazuje jednak, jak wielkim problemem jest wzrost kosztów i inflacja – mówi honorowy szef Pracodawców RP.

Jego zdaniem między firmami coraz częściej dochodzi do renegocjacji umów. Zwykli klienci są w gorszej sytuacji, zwykle nie mogą negocjować i albo przyjmą nowe warunki, albo muszą szukać nowego dostawcy usługi czy wykonawcy umowy.

Nasi rozmówcy nie mają dobrych wieści: – Wraz z utrzymującą się w kolejnych kwartałach wysoką inflacją to zjawisko będzie się nasilało – uważa Łukasz Bernatowicz.

Czytaj więcej

Dodatek węglowy dla wszystkich? Senat chce rozszerzyć zakres wsparcia

Będzie więcej

– Liczba przypadków stosowania klauzul indeksacyjnych będzie rosnąć – uważa Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich. Jego zdaniem przy tym poziomie inflacji i niepewności, to nie powinno dziwić.

Szef FPP zwraca też uwagę na koszyki inflacyjne. – Dzisiaj inflacja ogółem sięga 15,5 proc. Ale dla wielu koszyków różnych produktów i usług jest wyższa. Tak jest choćby w usługach cateringowych. Wyższa inflacja dotyka też firmy budowlane. Takich branż jest więcej. Działające w nich firmy muszą się jakoś ratować – przekonuje Kowalski.

Zdaniem Małgorzaty Starczewskiej-Krzysztoszek sytuacja zacznie się powoli uspokajać, gdy przyjdzie istotne globalne osłabienie gospodarcze, spadnie popyt na surowce i materiały, nastąpi ograniczenie wzrostu cen. – Surowce energetyczne nadal będą jednak drogie i to trzeba brać pod uwagę – mówi ekonomistka.

Do chwili zamknięcia tego wydania „Rz” na nasze pytania o klauzule indeksacyjne nie odpowiedział Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Liczba firm, które sięgają po klauzule indeksacyjne, rośnie. – Nie ma w tym nic zaskakującego, bo rosną koszty prowadzenia działalności gospodarczej, produkcji, usług – mówi Andrzej Malinowski, honorowy prezydent Pracodawców RP.

– Należało się tego spodziewać – uważa też ekonomistka Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek. Przypomina, że w budownictwie tego typu zjawisko pojawiło się już znacznie wcześniej. Wiele firm realizowało duże projekty, mocno rozłożone w czasie, więc zapisane na sztywno warunki umowy powodowały w efekcie wzrostu cen materiałów budowlanych poważne trudności z wykonaniem umowy w założonym budżecie. Zwłaszcza że do tego doszło jeszcze podnoszenie minimalnej płacy w stopniu znacznie wyższym niż ustawowy. To też generowało dodatkowe koszty.

Pozostało 84% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes
Wiadomo już, czy Sekwana nadaje się do pływania. Organizatorzy Igrzysk Olimpijskich zdecydowali
Biznes
Pierwsza od siedmiu lat awaria rakiety Muska. Może spłonąć 20 satelitów
Biznes
Niemcy chcą się pozbyć chińskich gigantów z sieci 5G. Stają do walki z Huawei i ZTE
Biznes
UE chce, by dane napędzały biznes. Ale polskie firmy mają obawy
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Biznes
„Efekt Hollywood” bije w polskie kina: dwa kwartały spadków
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą