- Po wielu latach ostrych cięć w wydatkach na obronność, odwróciliśmy trend – powiedział Stoltenberg na konferencji prasowej w kwaterze głównej NATO w Brukseli przed spotkaniem ministrów obrony państw Sojuszu, które odbędzie się w środę i czwartek.
Jak poinformował sekretarz generalny, realne wydatki obronne europejskich członków NATO i Kanady (czyli bez USA) wzrosły w ubiegłym roku o 3,8 proc. "To znacząco więcej niż początkowo przewidywaliśmy i to około 10 mld dolarów więcej na naszą obronę" – dodał. Jeszcze w czerwcu 2016 roku NATO spodziewało się wzrostu o 1,5 proc.
Wydatki obronne oraz "sprawiedliwy podział obciążeń" pomiędzy państwami członkowskimi to jeden z głównych tematów spotkania ministrów obrony NATO. Będzie to pierwsze posiedzenie ministrów obrony Sojuszu, od czasu objęcia władzy w USA przez administrację prezydenta Donalda Trumpa; po raz pierwszy weźmie w nim udział nowy szef Pentagonu James Mattis.
Stany Zjednoczone, których nakłady na obronność stanowią lwią część funduszy całego NATO, od lat domagają się zwiększenia budżetów obronnych pozostałych członków Sojuszu. Prezydent Trump postawił tę sprawę bardzo zdecydowanie, gdy jeszcze podczas kampanii wyborczej mówił o ponoszonych przez USA ogromnych kosztach ochrony innych państw i uznał NATO za "przestarzałe".
Dyplomaci spodziewają się, że w środę Mattis powtórzy przesłanie nowego amerykańskiego prezydenta i usłyszy od sojuszników, że są zdecydowani wywiązywać się ze swoich zobowiązań w tej dziedzinie.