Wkrótce powinny ruszyć postępowania sądowe, które mniejszościowi akcjonariusze Energi wytoczyli spółce. To konsekwencje przejęcia nad nią kontroli przez Orlen za cenę, którą inwestorzy uznają za niższą od faktycznej wartości, braku zgody płockiego koncernu na zaoferowanie wyższej ceny, i działań zmierzających do wycofania gdańskiej firmy z giełdy.

– Postępowanie sądowe o wstrzymanie wykonania uchwały dotyczącej wycofania akcji Energi z obrotu na GPW jest obecnie na etapie przed wyznaczeniem terminu pierwszej rozprawy. Liczymy, że będzie ona miała miejsce jeszcze w tym roku, ale o tym zdecyduje gdański sąd – mówi Jan Trzciński, współtwórca projektu „Pokażmy siłę inwestorów Energa", inicjatywy skupiającej już 897 osób. Przypomina, że po złożeniu pozwu strona powodowa musiała wpłacić wysoką kaucję w wysokości 1,36 mln zł. W efekcie zabezpieczenie stało się prawomocne.

Dwa pozwy

To niejedyne wszczęte postępowanie. Drugi pozew złożyła tzw. grupa warszawska. W jej skład wchodzi dwóch powodów i kilka osób będących tzw. interwentami ubocznymi, popierającymi pozew i będącymi stronami postępowania. – Po złożeniu pozwu o wstrzymanie wykonania uchwały dotyczącej wycofania akcji Energi z obrotu na GPW sąd zobowiązał strony tego postępowania do przeprowadzenia mediacji mających na celu polubowne zakończenie sporu. Niestety, Energa odmówiła rozmów – mówi Paweł Bielesz, jeden z dwóch akcjonariuszy gdańskiej spółki, którzy wnieśli pozew. Obecnie i oni czekają na wyznaczenie przez sąd terminu pierwszej rozprawy. Energa nie odpowiedziała, jakie na dziś jest jej stanowisko w toczących się sprawach.

Równolegle inwestorzy podejmują działania, w których zawiadamiają odpowiednie instytucje o nieprawidłowościach, do jakich miało dojść przy przejęciu Energi przez Orlen. Osoby wspierające inicjatywę „Pokażmy siłę inwestorów Energa" zaproponowały stworzenie petycji do NIK i prokuratora generalnego z wnioskiem o wszczęcie postępowania wyjaśniającego w sprawie przejęcia giełdowej spółki. Trzciński podaje, że ponad 400 inwestorów podpisało i wysłało petycje, gdyż czują się oszukanymi przez Orlen.

Sprawą już zainteresowała się prokuratura. – Do tej pory wpłynęło ponad 300 pism zatytułowanych „Petycja, wniosek o wszczęcie postępowania wyjaśniającego", sporządzonych według jednego wzoru. Pisma są na bieżąco przekazywane do Prokuratury Regionalnej w Warszawie – informuje dział prasowy Prokuratury Krajowej. Odpowiedzi w sprawie pism kierowanych do NIK na razie nie otrzymaliśmy.

Niska cena

Odpowiedzi nie udzieliło też Ministerstwo Aktywów Państwowych. Tymczasem to pod jego adresem kierowane są oskarżenia dotyczące sprzedaży Orlenowi w wezwaniu akcji Energi po zbyt niskiej cenie, czyli po 8,35 zł za walor. Inwestorzy w składanych petycjach zwracają uwagę, że cena ta drastycznie odbiega m.in. od wartości aktywów netto grupy przypadających na jedną akcję, która na 30 czerwca 2020 r. wynosiła 20,3 zł. Dlatego też nie akceptowali warunków wezwania. – Jako obecni, jak i byli akcjonariusze spółki Energa czujemy się wysoce pokrzywdzeni i oszukani poprzez podejmowane działania, które miały i mają na celu de facto zmuszenie nas do wyzbycia się akcji Energi po drastycznie zaniżonej, nieuczciwej cenie – piszą w przesyłanych do NIK i prokuratury petycjach.

Autopromocja
CYFROWA.RP.PL

Jak cyfrowa rewolucja wpływa na biznes i życie codzienne

CZYTAJ WIĘCEJ

Na tym nie koniec. – O nieprawidłowościach przy przejęciu Energi przez Orlen poinformowaliśmy każdego posła i każdego senatora. Ponadto poprosiliśmy ich o pomoc w wyjaśnieniu tej sprawy – twierdzi Trzciński. Parlamentarzyści otrzymali zestaw siedmiu pytań do interpelacji do MAP. Na razie nie wiadomo, jaki wywołały skutek.

– Ponadto rozmawiamy ze związkami zawodowymi z Energi, Lotosu i PGNiG w celu uświadomienia im, do jakich sposobów działania posuwają się akcjonariusze większościowi spółek notowanych na GPW i do podjęcia ewentualnych wspólnych działań. Przyjmowani jesteśmy pozytywnie – uważa Trzciński. Dodaje, że wspólnie chcą bronić interesów obecnych i emerytowanych pracowników będących jednocześnie drobnymi akcjonariuszami tych firm.