Reklama

Bankructwo lotniczego giganta

Praktycznie przesądzone jest bankructwo największej japońskiej linii lotniczej — JAL. Taką drogę naprawy przewoźnika wybrały japońskie władze i wierzyciele

Publikacja: 11.01.2010 12:52

JAL zakończył ubiegły rok finansowy stratą w wysokości 800 mln dol

JAL zakończył ubiegły rok finansowy stratą w wysokości 800 mln dol

Foto: Bloomberg

Będzie to 6. największe bankructwo w Japonii. I 16. upadek linii lotniczej od czasu wybuchu obecnego kryzysu finansowego. Zdaniem dyrektora generalnego IATA, Giovanni Bisignaniego do końca tego roku upadnie jeszcze 14 przewoźników. Do dymisji podał się już prezes JALa — Haruka Nihimatsu.

To nie znaczy, że JAL przestanie w tym tygodniu latać. Będzie musiał jednak znacznie ograniczyć działalność i zrezygnować z wielu tras. W okresie do marca 2013 będzie musiał również dokonać drastycznych cięć zatrudnienia — najprawdopodobniej pracę straci 15,600 tys osób, czyli jedna trzecia załogi. Linia winna jest wierzycielom 16 mld dol.

JAL przez ostatni miesiąc ubiegał się o pomoc finansową od rządu, ewentualnie od któregoś z przewoźników zainteresowanym przejęciem akcji. Zainteresowane były amerykańskie linie Delta i American Airlines. AA w ostatnią sobotę podwyższyła swoją ofertę proponując 1,4 mld dol. za objęcie nieokreślonej liczby akcji JAL. Amerykanie skorzystaliby przede wszystkim na przejęciu od JALa tzw działek czasowych — czasów startów i lądowania na zapchanych lotniskach tokijskich, przede wszystkim na Naricie, ale i w innych miastach japońskich, oraz w Chinach. Jednak premier Japonii, Yukio Hatoyama uznał, że dawanie bankrutowi nowych pieniędzy byłoby równoznaczne z wyrzuceniem ich w błoto. Jego zdaniem największe nadzieje na poprawę kondycji JALa daje właśnie bankructwo.

Ostateczna decyzja ma zostać podjęta jeszcze w tym tygodniu, a procedury upadłościowe rozpoczęłyby się po 20 stycznia. Wiadomo już, że JAL w trakcie trwania procedur naprawczych będzie musiał znacznie ograniczyć działalność.

Zdaniem japońskiego dziennika „ Yomiuri”, w okresie postępowania naprawczego JAL otrzyma 3 mld dol. z państwowego funduszu zajmującego się wspieraniem firm znajdujących się w kłopotach finansowych, oraz 4 mld dol linii kredytowej. Wierzyciele (najwięksi z nich, to Mitsubishi UFJ Financial Group, Sumitomo i Mizuho, oraz państwowy Development Bank of Japan), którym JAL pod koniec marca ubiegłego roku (koniec roku finansowego) będą zmuszeni do umorzenia ponad 3 mld dol z wynoszącego ok. 4,8 mld dol. długu.

Reklama
Reklama

JAL próbował ratować się własnymi siłami, ale środki, jakie proponował, w tym cięcie zatrudnienia o 6,8 tys. osób okazały się niewystarczające. Mimo, że przewoźnik pozbył się hoteli, i pakietu akcji w firmie emitującej karty kredytowe. Zwróciła się również do pracowników o obniżenie wypłat emerytalnych.

Linia zakończyła ubiegły rok finansowy stratą w wysokości 800 mln dol., a od 1 kwietnia do końca 2009 roku dwa razy tyle. Wtedy też zlikwidowała 30 połączeń, ale nadal jej samoloty były wypełnione tylko w 65 proc., wobec światowej średniej powyżej 70 proc.

Na bankructwie JAL z pewnością zyska druga co do wielkości linia japońska, należąca do Star Alliance All Nippon Airways - ANA, która dotychczas nie była specjalnie faworyzowana przez władze. Jak napisał „Manichi Shimbun” nie jest nawet wykluczone, że początkowo nawet przejmie wszystkie zagraniczne trasy JAL, który należy do konkurencyjnego sojuszu — Oneworld. ANA pod koniec lata odbierze pierwsze Dreamlinery, co znacznie jej ułatwi obsługiwanie długich tras. Analitycy nie mają wątpliwości, że tzw. slotami ANA podzieli się z innymi przewoźnikami ze Star Alliance.

Plany lotów do Tokio ma nadal polski LOT. Nasz przewoźnik otrzyma Dreamlinery, jako druga linia po ANA.

Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama