Reklama

Celnicy żądają, kierowcy stoją, rząd prosi

W czwartek nie zmniejszały się kilometrowe kolejki tirów do odpraw granicznych na wschodzie, a do protestujących tam celników spontanicznie dołączali ich koledzy z placówek w całej Polsce.

Publikacja: 25.01.2008 01:01

Celnicy żądają podwyżek, korzystniejszych uprawnień emerytalnych i większej ochrony prawnej dla pomawianych o korupcję.

Ministerstwo Finansów bezskutecznie próbowało rozładować napięcie – radziło kierowcom, by odprawiali towary w oddziałach celnych w głębi kraju. Na swoich stronach internetowych resort podał wczoraj ich listę. Rzecznik ministerstwa Jakub Lutyk informował, iż szefowie terenowych oddziałów celnych otrzymali polecenie odprawiania towarów. Podczas dramatycznej konferencji prasowej w Warszawie szef Służby Celnej Jacek Dominik apelował do przewoźników o cierpliwość, współpracę i wybieranie przejść, na których jeszcze nie ma kolejek. Ten sposób skracania drogi na wschód zalecał też w czwartek Grzegorz Schetyna, wicepremier i szef MSWiA, który zapewnił, że rząd szuka recepty na pogłębiający się kryzys graniczny.

Problem z odprawami w głębi Polski polega na tym, że w ich trakcie można załatwić tylko część formalności. Zarejestrować przewóz towarów i tak trzeba na przejściu granicznym.

Tymczasem protest rozszerza się na cały kraj. – Funkcjonariusze wybierają najskuteczniejsze jego formy – poza strajkiem, do którego 15-tysięczna formacja nie ma prawa – mówi Iwona Fołta, szefowa związkowej centrali.

Celnicy biorą więc urlopy na żądanie i korzystają ze zwolnień lekarskich. W Gronowie na przejściu z obwodem kaliningradzkim zamiast 15 funkcjonariuszy pracowało wczoraj czterech. Zmniejszała się również obsada punktów celnych w Kielcach, Starachowicach, w terminalach kontenerowych w Gdyni, Szczecinie. W Dorohusku zamiast kilkudziesięciu celników potrzebnych na zmianie pracowało 17, w tym tylko czterech z uprawnieniami do odprawiania ciężarówek.

Reklama
Reklama

Zirytowani kierowcy blokowali wczoraj drogę przed przejściem na Ukrainę w Hrebennem. Jednak Bolesław Milewski, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego, informował, że zaplanowana na piątek akcja blokowania Warszawy i dróg dojazdowych do wschodnich przejść została odwołana, aby uszanować żałobę po tragicznej katastrofie wojskowego samolotu pod Szczecinem. Kierowcy jednak tracą cierpliwość i w piątek mają się zastanowić, jak wymusić na rządzie energiczniejsze działanie w celu udrożnienia tranzytowych szlaków.

Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama