Pierwszego czerwca rusza wstępna rejestracja chemikaliów w ramach unijnego systemu REACH. Dotyczy ona wszystkich firm produkujących bądź sprowadzających spoza obszaru UE substancje chemiczne w ilości powyżej tony.
Dzięki zgłoszeniu wstępnemu firmy dostaną więcej czasu (od trzech i pół do dziesięciu i pół roku) na rejestrację właściwą, za którą trzeba będzie już słono zapłacić.
Specjaliści z Centrum ds. REACH przy Instytucie Chemii Przemysłowej podkreślają, że wiele mniejszych przedsiębiorstw, które nie są wprost związane z biznesem chemicznym, nie ma świadomości, że też musi rejestrować swoje substancje. – Cały czas odbieramy telefony od przedsiębiorców, którzy dopiero co usłyszeli o REACH i nie wiedzieli dotąd, że ich ten obowiązek dotyczy – mówi Andrzej Krześlak, ekspert z Centrum ds. REACH. Tymczasem z najnowszych informacji, jakie napływają z Komisji Europejskiej, wynika, że poważnie bierze ona pod uwagę możliwość wprowadzenia sankcji dla tych, którzy nie dokonają rejestracji wstępnej. – Komisja Europejska rozważa, aby substancje, które nie zostaną zgłoszone w rejestracji wstępnej lub zarejestrowane do 1 grudnia 2008 r., mogły zostać uznane z datą wsteczną (od 1 czerwca 2008 r.) za produkowane lub importowane nielegalnie – wyjaśnia Krześlak. A to oznaczałoby zakaz prowadzenia dalszej działalności, a także kary finansowe dla firm.
Celem REACH jest zapewnienie bezpieczeństwa stosowania chemikaliów. Stąd obowiązek ich rejestracji. Wykorzystanie niektórych będzie możliwe dopiero po uzyskaniu zezwolenia. Rozporządzenie przewiduje też ograniczenia w handlu i stosowaniu tych środków.
Wstępna rejestracja prowadzona jest przez Europejską Agencję Chemikaliów w Helsinkach. Potrwa od 1 czerwca do 1 grudnia 2008 roku. Jest bezpłatna i niezbyt czasochłonna. Wystarczy podać nazwę substancji, wielkość produkcji bądź importu oraz planowany termin właściwej rejestracji.