Reklama

Większy ruch na lotniskach

Ponad 22 mln osób obsłużą w tym roku polskie lotniska – wynika z prognoz portów. To o pół miliona więcej, niż szacował Urząd Lotnictwa Cywilnego. Przybędzie ponad dziesięć nowych połączeń

Publikacja: 02.09.2008 06:03

Lotniska w Gdańsku i Katowicach mają przekroczyć w tym roku próg 2 mln obsłużonych podróżnych

Lotniska w Gdańsku i Katowicach mają przekroczyć w tym roku próg 2 mln obsłużonych podróżnych

Foto: www.airport.gdansk.pl

Mimo kłopotów, z jakimi boryka się branża lotnicza, związanymi głównie z rosnącą ceną ropy polski rynek lotniczy wciąż się rozwija. W ciągu 12 miesięcy na tablicy rozkładów wszystkich portów lotniczych przybędzie około dziesięciu bezpośrednich połączeń. Na koniec grudnia 2007 roku było ich ok. 270. Zgodnie z prognozami władz portów lotniczych w grudniu tego roku ma być ich 282.

Warszawskie Okęcie z prognozowanymi 10 mln pasażerów będzie kontrolować ponad 45 proc. rynku. Lotniska w Gdańsku i Katowicach mają przekroczyć w tym roku próg 2 mln obsłużonych podróżnych.

Nieznacznie zmienia się liczba przewoźników obecnych na polskim niebie. Z naszego rynku wycofał się m.in. Skyeurope, za kilka tygodni z regularnych połączeń zrezygnuje Centralwings. Szybko pojawiają się jednak następni. Osobną kategorią są przewoźnicy czarterowi – pojawiają się w porcie na trzy – cztery miesiące letnie. To sprawia, że w sezonie porty mają o kilka lub, jak Warszawa, aż dziesięć połączeń więcej. Część z nich jest oferowana w systemie czarter-mix, czyli dostępna także dla klientów indywidualnych.

Łódź w porównaniu z końcem 2007 r. może się wzbogacić o jedną linię lotniczą. – Choć w międzyczasie dwóch przewoźników zrezygnowało z działalności, na ich miejsce weszło trzech nowych, m.in. Sun D’or i AMC Airlines – mówi Miłosz Wika, rzecznik łódzkiego portu. Liczba bezpośrednich połączeń wzrośnie o pięć. To jeden z lepszych wyników wśród polskich lotnisk. Więcej miast na tablicy lotów przybyło tylko we Wrocławiu – siedem, choć nie zmieniła się liczba przewoźników. – Norwegian zastąpił Centralwings – wyjaśnia Jarosław Sztucki, wiceprezes portu.

W Krakowie ubędzie w sumie czterech przewoźników, m.in. Germanwings, Skyeurope, Alitalia oraz Centralwings. Na ich miejsce pojawiło się pięciu nowych, m.in. Volareweb, SAS czy Iberia. Gdańsk straci trzech przewoźników. – Nie zmieni się jednak liczba połączeń – mówi Tomasz Kloskowski, wiceprezes portu gdańskiego. – W zeszłym roku latali od nas do ośmiu krajów, na koniec tego roku będą łączyć Gdańsk z dziewięcioma państwami.

Reklama
Reklama

W Katowicach niezmiennie jest pięć linii lotniczych – Germanwings zastąpił Centralwings. Nie zmienia się też liczba połączeń bezpośrednich, jednak ich częstotliwość zwiększa Wizz Air, który na lotnisku ma swoją bazę.

Porty polskie rozwijają się mimo tego, a nie dzięki temu, co jest w Polsce robione. Brakuje inwestycji w infrastrukturę, nie ma portów lotniczych, które miałyby system nawigacyjny kat. 3 umożliwiający operacje przy złej widoczności. Kraków i Okęcie są już praktycznie zakorkowane. Rynek będzie się rozwijać szybciej, niż prognozuje ULC, jeżeli będziemy inwestować w nowe i istniejące lotniska. Wciąż musimy sporo nadrobić, jeżeli chodzi o to, jak często latamy w porównaniu z obywatelami starej Unii. Polacy chcą latać – mają już dość jeżdżenia do Hiszpanii autokarem 20 godzin.

Biznes
Orange Polska pokazał wyniki i podniósł cel na 2028 rok
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Szef Sierpnia 80 o przyszłości JSW: „Tym sposobem spółki nie uratujemy”
Biznes
Ekspert: Grupy ransomware działają jak firmy, za przyzwoleniem Rosji czy Białorusi
Biznes
Firmy wracają do rekrutacji, rozmowy w Genewie, niemiecka gospodarka bez paliwa
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama