Wysokość wydatków zależeć będzie od tego, jaką technologię wybierze Polska Grupa Energetyczna i jak duży będzie pierwszy blok w planowanej elektrowni jądrowej, który ma być gotowy w 2020 r.

Jeśli okaże się, że PGE wspólnie z wybranym przez siebie zagranicznym partnerem będzie budować pierwszy blok o mocy 1000 MW, koszt inwestycji wyniesie ok. 3,2 mld euro, czyli ok. 12,8 mld zł. To przy założeniu, że sprawdzą się optymistyczne szacunki PGE i rzeczywiście na megawat mocy trzeba będzie wydać tylko 3,2 mln euro i przy kursie 4 zł za 1 euro. Jeżeli jednak w PGE zapadnie decyzja o tym, że pierwszy z bloków będzie większy – 1,6 tys. MW, to nakłady wzrosną do 5,2 mld euro, a więc blisko 21 mld zł.

[wyimek][srodtytul]19 mld euro[/srodtytul] wynosi wstępny koszt realizacji programu atomowego rządu[/wyimek]

Kluczowe będzie tutaj stanowisko pełnomocnika rządu ds. energetyki jądrowej. Bo to „Program rozwoju polskiej energetyki jądrowej” opracowany przez pełnomocnika określi, ile elektrowni i w jakim czasie będzie potrzebnych polskiej energetyce.

Jak powiedział "Rzeczpospolitej" wicedyrektor departamentu energetyki jądrowej w PGE Marcin Ciepliński, gros wydatków na projekt trzeba będzie ponieść już w trakcie budowy – ok. 2015 – 2018 r.

Władze Polskiej Grupy Energetycznej od dawna zapewniają, że nie powinno być problemów ze zdobyciem finansowania budowy elektrowni jądrowej. Choć jeżeli PGE będzie realizować cały zaplanowany przez rząd program atomowy, czyli budowę 6 tysięcy MW, to nakłady będą gigantyczne – 19,2 mld euro.

Jednak PGE samodzielnie nie będzie ponosić wszystkich wydatków, zamierza bowiem utworzyć spółkę z zagranicznym partnerem, w której będzie mieć co najmniej 51 proc. udziałów. Partner – ewentualnie kilku partnerów – zostanie wybrany przed końcem przyszłego roku.

Obecnie PGE jest na etapie wyboru firm, z którymi będzie analizować możliwość wdrożenia w Polsce konkretnej technologii budowy reaktora. Dwa dni temu podpisała w tej sprawie memorandum z Electricite de France. I – jak zapowiada wicedyrektor Marcin Ciepliński – do końca roku podobne dokumenty mogą być podpisane z jeszcze jedną lub dwoma firmami. Analizy w polskiej firmie mogą potrwać do połowy przyszłego roku.

Władze PGE zapowiadają, że wyboru technologii, która zostanie zastosowana w pierwszej polskiej elektrowni jądrowej, dokonają do końca 2010 r.

– Interesują nas tylko sprawdzone technologie III generacji, a w Europie są obecnie licencjonowane dwie z nich, czyli EPR, wykorzystywany przez Electricite de France, i AP 1000 – mówi wicedyrektor Ciepliński. – Zatem to je powinniśmy brać pod uwagę w swoich analizach, ale też rozmawiamy z innymi firmami.