To oznacza wzrost o 2,5 tys. aut (3,5 proc.) w porównaniu z końcem ubiegłego roku. Zdaniem Leszka Pomorskiego, prezesa PZWLP, wzrost mógł być faktycznie nieco niższy ze względu na wprowadzone niedawno nowe definicje wynajmu. – Zakwalifikowanie kontraktów do jednej z trzech nowych kategorii wynajmu lub pozostawienie ich jako leasing lub wynajem krótkoterminowy mogło potrwać – mówi prezes.
W pełnym wynajmie długoterminowym (finansowanie floty i minimum trzy usługi pozafinansowe) było ponad 61 tys. samochodów. W leasingu z serwisem (finansowanie z przynajmniej dwiema usługami) – 3,9 tys., a w wyłącznym zarządzaniu (bez finansowania) – 8,9 tys. Uwzględniając wyniki członków PZWLP i firmy Masterlease (największej w branży), dysponowały w wynajmie 93,5 tys. pojazdami.
Zdaniem Leszka Pomorskiego od początku tego roku widać ożywienie na rynku. Do firm wynajmu wpływa wiele nowych zapytań ofertowych. Przedsiębiorcy chętniej i szybciej podejmują decyzje o zakupie nowej lub wymianie użytkowanej floty.