Reklama
Rozwiń
Reklama

Lepszy dorsz od pstrąga

Ekolodzy radzą, by bojkotować zakup ryb, których gatunki są zagrożone takich jak węgorze i łososie bałtyckie

Publikacja: 14.07.2010 14:37

Lepszy dorsz od pstrąga

Foto: Fotorzepa, Seweryn Sołtys

Aż 4 na 5 gatunków jadalnych ryb jest zagrożonych wyginięciem, głównie na skutek nad miernych połowów - wskazuje organizacja WWF w najnowszym przewodniku „Jaka ryba na obiad" skierowanym do konsumentów, którzy chcą dbać o ekologię. Organizacja podzieliła ryby na trzy grupy przyznając każdej trzy różne kolory.

Wybierając gatunki oznaczone światłem zielonym, konsument ma pewność, że pochodzą one z bezpiecznych połowów, które nie zagrażają przetrwaniu gatunków. W tej grupie znalazła się większość sprzedawanych w kraju gatunków: dorsz, flądra, makrela, śledź, szprot a także większość ryb słodkowodnych.

Ryby i owoce morza oznaczone kolorem żółtym nie są bezpośrednio zagrożone wyginięciem, ale ich połowy lub hodowla szkodzą środowisku. Dlatego WWF dowodzi, że należy ograniczyć spożycie np. gładzicy, pangi, pstrąga tęczowego, siei i sielawy. Argumentuje, że hodowle pstrąga zanieczyszczają środowisko, w dodatku pstrągi jako pokarm dostają inne ryby, co przyczynia się do nadmiernych połowów.

Nie należy natomiast w ogóle kupować gatunków oznaczonych kolorem czerwonym. Grozi im całkowite wyginięcie, a ich połowy poważnie szkodzą środowisku. WWF zaliczył do tej grupy np. węgorze a także solę, karmazyna. Ekolodzy radzą, by nie kupować żadnego węgorza, ani hodowlanego ani dzikiego. W obu przypadkach pochodzą one z dzikich populacji. Wszystkie węgorze odbywają tarło w Morzu Sargassowym. Młode larwy węgorza powracają do Europy niesione przez prądy Golfsztromu. Docierają do wybrzeży starego kontynentu po 3 latach. W czerwcu 2007 roku węgorz europejski został objęty ochroną w ramach Konwencji o Międzynarodowym Handlu Zagrożonymi Gatunkami Roślin i Zwierząt.

W przypadku łososia bardzo ważne jest skąd on pochodzi. Ekolodzy uważają, że należy unikać łososi pochodzących z hodowli, nie powinno się w ogóle kupować łososia bałtyckiego, ale za to zupełnie swobodnie można zdecydować się na łososia pacyficznego poławianego u wybrzeży Alaski. Wybór ułatwia konsumentom certyfikat MSC, który gwarantuje, że produkty spełniają określone standardy ekologiczne. W Polsce produktów z certyfikatem MSC jest wciąż stosunkowo niewiele.

Reklama
Reklama

Z badan przeprowadzonych na zlecenie WWF wynika, ze mimo ze 63 proc. Polaków zdaje sobie sprawę, ze wiele gatunków ryb jest zagrożonych wyginięciem, rzadko ma to wpływ na ich zakupy. Certyfikaty mają znaczenie tylko dla 5 proc. respondentów.

W Polsce co roku wyławia się i hoduje około 1591 tys. ton ryb. Najpopularniejsze w handlu gatunki to mintaj, śledź i panga.

Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Biznes
Czyste Powietrze martwe? Prefinansowanie, nadużycia i miliardy bez wypłat
Biznes
Pies lub kot tylko dla bogatych. Ile wydajemy na domowe zwierzęta?
Biznes
Afera w koncernie Kałasznikow. Rosyjskie automaty z chińskimi częściami
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama