O tym, że Nemiroff dostanie się „Russkiemu Standardowi” dowiedziały się „Wiedomosti” Rosjanie byli w wyścigu po Nemiroffa cierpliwi. Holding był zainteresowany kupnem „Nemiroff'a” od lutego, gdy ukraińscy właściciele ogłosili chęć sprzedaży. W połowie roku chętnych było trzech. Oprócz Rosjan także największy producent wódki na świecie (ponad 270 mln l rocznie) - polski CEDC ( m.in. Żubrówka, Soplica, ale też rosyjskie marki: Żurawie i Zielona ) oraz brytyjski Stock Spirits (m.in. Żołądkowa Gorzka).
W lipcu z negocjacji wycofał się CEDC. Nieoficjalnie wiadomo, że polski koncern uznał cenę, której chcieli sprzedający, za zbyt wysoką. W końcu sierpnia zarejestrowany w Wielkiej Brytanii Stock Spirits dostał od ukraińskiego Nemiroff ekskluzywne prawo do negocjacji końcowych warunków zakupu firmy. Stock miał na to miesiącDrugi chętny — „Russkij Standard” należący do miliardera Rustama Tariko (majątek 1,1, mld dol.) nie złożył jednak broni i cierpliwie czekał na swoją kolej
- Do sfinalizowania transakcji jeszcze daleko. Stock zajmuje się teraz sprawdzaniem dokumentów Nemiroff od strony prawnej, więc czekamy. W planach mamy kontynuowanie negocjacji z Ukraińcami — mówił w sierpniu „Rz” Oleg Jegorow przedstawiciel holdingu.
Dzisiaj wiadomo, że była to słuszna decyzja. W końcu września Stock też zrezygnował z zakupu. Rob Arnott ze Stock Spirits, mówił wtedy dla „Wiedomosti”
- Bardzo nam się podoba marka i biznes Nemiroffa. Ale strony nie potrafiły porozumieć się co do dalszej współpracy, korzystnej dla wszystkich. Dlatego życzymy im wszystkiego najlepszego.