Reklama

Linie lotnicze zarobią więcej

Linie lotnicze na świecie zarobią w tym i w następnym roku po raz pierwszy po stratach i więcej dzięki ożywieniu gospodarki — uważa IATA

Publikacja: 14.12.2010 18:47

Linie lotnicze zarobią więcej

Foto: Bloomberg

Międzynarodowe Stowarzyszenie Transportu Lotniczego zrzeszające 233 przewoźników zapewniających 93 proc. rozkładowego ruchu międzynarodowego niemal podwoiło swe oszacowania zysku netto dla 2010 i 2011 r. wobec prognozy z września.

IATA zakłada, że w tym roku wyniesie on 15,1 mld dolarów wobec 8,9 mld z września, a w następnym roku 9,1 mld względem 5,3 mld z poprzedniej prognozy. W ubiegłym roku światowe lotnictwo poniosło stratę 9,9 mld dolarów. Marże netto będą dodatnie i wyniosą 2,7 i 1,5 proc. po minus 2,1 proc. w 2009r., bo obroty wzrosną odpowiednio do 565 mld i 598 mld dolarów wobec 482 mld w 2009 r.

– Każdy wzrost zysków jest mile widzianym krokiem we właściwym kierunku — stwierdził dyrektor generalny IATA, Giovanni Bisignani. — Jednak podniesienie przez nas o 70 proc. prognozy zysku i utrzymanie bez zmiany marży netto 2,7 proc. pokazuje, jak daleko ten sektor musi pójść dla osiągnięcia normalnego poziomu rentowności.

- Przewidywany zysk 9,1 mld w 2011 r. jest lepszy od poprzednio zakładanego, ale w przyszłym roku branża lotnicza będzie mieć do czynienia z trudniejszymi warunkami niż dziś, bo choćby cena paliwa wzrośnie do średnio 84 dolarów za baryłkę z 79 w tym roku — dodał szef IATA.

Bisignani wyjaśnił, że prognozę dla 2 lat skorygowano na podstawie wyjątkowo dobrych wyników w III kwartale i spodziewanego wzrostu przewozu osób w tym roku o 8,9 proc. wobec wcześniej zakładanych 7,7 proc. — Mimo tego spodziewamy się przerwy w 2011 r. w cyklu ożywienia i trudniejszych warunków.

Reklama
Reklama

Przewozy frachtu, ważny wskaźnik ożywienia gospodarki, zwiększą się w tym roku o 18,5 proc., a nie o 19,8, jak zakładała organizacja z Genewy. W 2011 r. popyt na przewozy osób i ładunków zwiększą się o 5,2 i 5,5 proc. — ocenia IATA.

Główny ekonomista IATA, Brian Piearce zwrócił uwagę, że kilka krajów w Europie ma poważne problemy gospodarcze. — Sądzimy, że rządy będą dalej ciąć wydatki, co wpłynie na zmniejszenie tempa wzrostu. Dlatego też zyski europejskich linii ocenia się na zaledwie 100 mln dolarów w 2011 r.

Prawdziwą maszynką do zarabiania będą linie z Azji, na które przypadnie w tym roku 7,7 mld dolarów i za rok 4,6 mld. Pod względem kapitalizacji rynkowej światowym liderem jest Air China (20 mld dol.), przed Singapore Airlines (14 mld) i Cathay Pacific (12 mld).

Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Biznes
Szef Sierpnia 80 o przyszłości JSW: „Tym sposobem spółki nie uratujemy”
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama