Reklama

Niebezpieczna baza paliw pod Warszawą

Wybuch zbiornika, przepełnienie oraz zapadnięcie się kolejnego – trzy wypadki w kilka miesięcy to bilans polskich zbiorników paliw płynnych

Aktualizacja: 17.02.2011 02:10 Publikacja: 16.02.2011 19:55

Potężne zbiorniki m.in. w Łodzi wymagają stałego fachowego nadzoru

Potężne zbiorniki m.in. w Łodzi wymagają stałego fachowego nadzoru

Foto: Fotorzepa, Marian Zubrzycki

Eksplozja miała miejsce w ostatni piątek, 11 lutego, w bazie nr 5 w Emilianowie należącej do Operatora Logistycznego Paliw Płynnych. Wybuchł pusty, przygotowany do remontu zbiornik o pojemności 5 tys. m3. Akcja gaśnicza trwała ponad osiem godzin. Jak powiedział nam bryg. Dariusz Osucha, rzecznik Mazowieckiej Komendy Straży Pożarnej, uczestniczyło w niej kilka jednostek, łącznie ponad 100 osób. – Nikt nie doznał uszczerbku na zdrowiu – zapewnił Paweł Mazur, rzecznik prasowy OLPP. Dodał, że w wyniku wybuchu doszło do rozszczelnienia zbiornika. Normalne funkcjonowanie bazy przywrócono dwa dni po eksplozji, 13 lutego.

Jak podała spółka, do "awarii przemysłowej" doszło w wyniku prac, które prowadziła zewnętrzna firma. Na razie nie wiadomo, co było powodem.

– Przyczynę awarii oraz ustalanie ewentualnych winnych bada specjalna komisja powołana przez prezesa OLPP – powiedział nam Mazur. OLPP zgodnie z prawem poinformowała o zdarzeniu Urząd Dozoru Technicznego. – Nasi inspektorzy nie zostali jednak jeszcze dopuszczeni na teren zdarzenia – powiedziała nam wczoraj Ewa Dorobińska, rzecznik prasowy UDT.

W listopadzie zeszłego roku, jak wynika z naszych informacji, na terenie tej samej bazy doszło do zapadnięcia się zbiornika paliw. W tym przypadku, jak wyjaśnił nam rzecznik OLPP, nie można mówić o winie człowieka, ale środowiska naturalnego, konkretnie zaś wód gruntowych.

Z kolei we wrześniu 2010 roku pracownicy bazy w Emilianowie przepełnili jeden z tamtejszych zbiorników. – Nie spowodowało to istotnych konsekwencji finansowych dla OLPP. Wobec winnych zastosowano środki przewidziane prawem pracy – oznajmił Mazur. Zapewnił, że wszystkie zbiorniki w bazie w Emilianowie są pod stałym nadzorem UDT.

Reklama
Reklama

Zdaniem Aleksandra Zawiszy, szefa biura strategii OLPP w latach 2006 – 2008 , jeśli doszło do wybuchu w zbiorniku po benzynach, najpewniej źle działała instalacja OPB (odprowadzania par benzyn). – Przyczyn może być bardzo dużo – mówi Zawisza. – Gdy przepełniono zbiornik, prawdopodobnie nie zadziałały systemy zabezpieczające. Pytanie dlaczego? – dodaje były dyrektor.

Mazur zapewnia, że zbiorniki na bieżąco są poddawane ocenie stanu technicznego oraz specjalistycznym ekspertyzom, na których podstawie UDT wydaje decyzje o dopuszczeniu ich do eksploatacji.

– Nie potrafię stwierdzić, czy przyczyną jest funkcjonowanie nadzoru, bo nie wiem, jak on obecnie wygląda w OLPP – deklaruje Zawisza. – Można powiedzieć, że system nadzoru i kontroli powinien być dokładnie przeanalizowany – dodaje.

OLPP ma łącznie ponad 20 różnej wielkości i znaczenia baz paliw. Ta w Emilianowie należy niewątpliwie do kluczowych. To jedna z pięciu baz OLPP mających połączenie rurociągowe z rafinerią w Płocku. To właśnie Emilianów odpowiada za zaopatrzenie w paliwa stolicy. Druga baza, zaopatrująca Warszawę, znajduje się w Mościskach i należy do Orlenu.

OLPP jest od 1 stycznia 2010 r. spółką zależną Przedsiębiorstwa Eksploatacji Rurociągów Naftowych Przyjaźń. Wcześniej była to firma kontrolowana bezpośrednio przez Ministerstwo Skarbu Państwa.

Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama