Reklama

Rosyjski biznes traci w Libii

Wojna w Libii przynosi miliardowe straty rosyjskim koncernom zbrojeniowym i paliwowym

Publikacja: 22.03.2011 19:47

Rosyjski biznes traci w Libii

Foto: AFP

Sankcje ONZ na dostawy broni do Libii mogą kosztować rosyjskie zakłady zbrojeniowe z państwowej korporacji Rostechnologie ponad 4 mld dol. Libia bowiem to obok Algierii największy w Afryce odbiorca rosyjskiej broni. A Rosja jest drugim (po USA) eksporterem broni na świecie. Jej udział w rynku to wg Stockholm International Peace Research Institute (SIPRI) 23 proc. W tym roku wyeksportuje broń za ok. 10 mld dol.

Zawarte już kontrakty z Libią opiewają na 2 mld dol., a w trakcie podpisywania były kolejne – na ponad 1,8 mld dol. W styczniu oba kraje uzgodniły dostawy rosyjskich kałasznikowów, sześciu samolotów szkoleniowo-bojowych Jak-130 i innej broni za 1,3 mld dol. Do tego podpisano już kontrakty na myśliwce Su-35 za 800 mln dol., śmigłowce Ka-52 Alligator i rakietowe systemy S-300 Favorit za w sumie 1 mld dol.

Wojska Kaddafiego zainteresowane też były zakupem rosyjskich rakiet S-400 Triumf, systemów artyleryjskich Grad i czołgów T-90S oraz łodzi podwodnych i kutrów torpedowych.

Rozmowy w tej sprawie zostały przerwane przez sankcje ONZ. Rosja ogłosiła, że będzie je respektować, ale resort obrony już się niepokoi.

– Chcielibyśmy tylko, by już podpisane kontrakty zostały zrealizowane – zapowiedział rosyjski minister obrony Anatolij Sierdiukow.

Reklama
Reklama

Straty będzie też mieć inwestujący w Libii od sześciu lat Tatnieft – koncern naftowy republiki Tatarstanu (wydobycie ponad 26 mln t rocznie). W latach 2005 i 2006 Rosjanie dostali koncesję na trzy złoża. Wg PBK daily zainwestowali w badania i wydobycie 44 mln dol. Działania wojenne zamroziły prace. Rosjanie opuścili Libię.

W lutym Gazprom poinformował o osiągnięciu porozumienia z włoskim Eni. Rosjanie mieli kupić 16,5 proc. udziałów w libijskich złożach Elephant za 163 mln dol. Strony podpisały kontrakt, ale Gazprom nie zdążył dostać zgody Tripolisu na zakup. Ma też koncesje na dwa libijskie złoża i umowy z miejscowymi firmami. W 2007 r. w wyniku wymiany aktywów z niemieckim BASF Gazprom dostał  49 proc. w dwóch libijskich koncesjach naftowych.

Zdaniem Aleksieja Muchina, dyrektora Centrum Politycznej Informacji, "libijskie kontrakty są dla rosyjskich koncernów bardzo interesujące". Ale szanse na pozostanie w tym kraju topnieją w miarę rozwoju konfliktu. – Wszystkie umowy podpisane przez Kaddafiego zostaną, według irackiego scenariusza, anulowane. A wtedy nie tylko Rosjanie będą musieli wycofać się z kraju – komentuje Muchin.

Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Biznes
Czyste Powietrze martwe? Prefinansowanie, nadużycia i miliardy bez wypłat
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama