- Od początku roku odpływ kapitału (z Rosji - red.) podwoił się i obecnie sięgnął poziomu ponad 40 mld dol. - oświadczył Aleksiej Kudrin kierujący Izbą Obrachunkową Federacji Rosyjskiej.
Kudrin ogłosił to podczas Międzyrodowego Forum Ekonomicznego w St. Petersburgu. Jego zdaniem takie zachowanie to „zasługa” aresztowania w Moskwie Michaela Kalvey’a - międzynarodowego inwestora i założyciela fundusz inwestycyjnego Baring Vostok.
Czytaj także: Największym inwestorem w Rosji są Amerykanie
Kudrin uważa, że 70 proc. przedsiębiorców (zagraniczych - red.) uważa biznes w Rosji za niebezpieczne zajęcie i sytuacja z Kalvey’em, który znajduje się w areszcie domowym, potwierdza ich obawy.
- Głównym problemem wzrostu ekonomicznego jest zaufanie, szczególnie do instytucji państwa - przypomniał były minister finansów i wicepremier Rosji, cytowany przez Deutsche Welle.
Sprawa Baring Vostok wybuchła 13 lutego, kiedy Amerykanina aresztowały rosyjskie służby. Został oskarżony o przywłaszczenie 2,5 mld rubli (38,5 mln dol.) z banku Wastocznyj. Razem z Amerykaninem mieli w przestępstwie uczestniczyć też francuski top-menadżer funduszu, rosyjski prezes banku i trzech rosyjskich partnerów biznesowych Kalvey’a.
Całą szóstkę sąd w lutym aresztował na dwa miesiące. Amerykanin trafił do aresztu domowego, który został w kwietniu przedłużony do połowy lipca. Amerykanin nie przyznaje się do winy. Jego zdaniem stał się ofiarą wewnętrznych rozgrywek i walki kierownictwa banku Wastocznyj.
Wielu obserwatorów i ekspertów uważa, że sprawa jest szyta grubymi nićmi, dowody są miałkie, podobnie jak na rosyjskie warunki, mały jest rozmiar rzekomego przestępstwa, a Amerykanin rzeczywiście jest ofiarą, a nie przestępcą.
Po aresztowaniu szefa Baring Vostok inwestorzy zagraniczni zaczęli gwałtownie rezygnować z inwestycji na rosyjskim rynku.