Członkowie Komisji Petycji sprawdzili wtedy na miejscu stan przygotowań do budowy pod Legnicą największej w Europie odkrywkowej kopalni węgla brunatnego.
Przyjęty dziś raport może nie tylko opóźnić jej budowę, ale nawet w ogóle wstrzymać inwestycje.
Podczas dzisiejszych obrad członkowie Komisji zajmowali się ostatnimi poprawkami, które wprowadzano do raportu lub z niego usuwano.
Do tych najważniejszych należy wykreślenie poprawki dotyczącej badań Uniwersytetu w Studgardzie pokazujących szkodliwość odkrywki oraz drugiej, która dotyczyła kontroli działań służb specjalnych wobec przeciwników budowy kopalni, w tym samorządowców i ekologów.
Jednak w tekście raportu uwzględniono zapis wzywający władze Polski do bliższego dialogu z lokalnymi samorządami i władzami gmin w sprawie budowy kopalni oraz nakazano władzom państwa uwzględnienie rezultatów prawomocnego referendum, w którym mieszkańcy regionu sprzeciwili się budowie na ich terenie odkrywkowej kopalni.
- Myślę, że taka treść raportu jest korzystna dla lokalnej społeczności, bo nakazuje rządowi uwzględnienie referendum i konieczność rozmów z lokalną społecznością - powiedział Janusz Łucki, rzecznik prasowy gminy wiejskiej Lubin, która złożyła wniosek do Komisji Petycji PE o przeprowadzenie misji na terenie, gdzie ma powstać kopalnia.
Podobnie jak gmina Lubin, tak i samorządowcy z gmin: Kunice, Ruja, Ścinawa, Miłkowice i Prochowice, gdzie znajdują się złoża węgla brunatnego i ma powstać kopalnia liczą, że raport zmusi władze Polski do wstrzymania tej inwestycji.
To właśnie one wysłały w 2010 r. petycję do Parlamentu Europejskiego, po tym jak zignorowano głos lokalnych społeczności przeciwstawiających się rządowym planom budowy największej w Europie odkrywkowej kopalni węgla brunatnego na złożu Legnica.
Teraz ważą się właśnie losy tego przedsięwzięcia.
- Warto podkreślić, iż wizyta Komisji Petycji na Dolnym Śląsku pozwoliła po raz pierwszy na spotkanie petycjonariuszy z polskimi władzami, a głos tych pierwszych został wreszcie wysłuchany – zaznacza Lidia Geringer de Oedenberg, posłanka do PE z dolnego Śląska wspierająca działania lokalnej społeczności przeciwko budowie kopalni. I dodaje: Raport Komisji sporządzony po wizycie w Polsce zawiera szereg niekorzystnych dla polskich władz państwowych ustaleń oraz rekomendacji, oparty na niepodważalnych faktach jakie członkowie Komisji Petycji mieli okazję zobaczyć w Polsce, osobiście wizytując zagrożone tereny i spotykając się z ich mieszkańcami. W mojej ocenie rekomendacje zawarte w raporcie w pełni potwierdzają zarzuty postawione polskim władzom w petycji z 2010 roku.
Prawdopodobnie już w listopadzie podczas posiedzenia planarnego PE raport przyjęty przez Komisje zostanie przyjęty przez PE.
Złoża węgla brunatnego między Legnicą a Lubinem zostały odkryte w latach 50-tych ubiegłego wieku.
Eksperci szacują, że należą do największych na świecie i oceniają je na około 35 miliardów ton. Podobnie wysoko oceniają wartość energetyczną węgla, którą uznali za jedną z najlepszych na świecie