Ceny cukru są teraz najniższe od prawie trzech lat. W grudniu 2013 r. za kilogram trzeba było zapłacić w sklepach średnio 3,17 zł – podaje Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (IERiGŻ). Rok wcześniej cena cukru sięgała 3,93 zł.

– Niewykluczone, że spadki cen z ostatnich miesięcy pokazują, iż cukrownie zaczynają przystosowywać się już do uwolnienia rynku cukru w 2017 roku i do walki o klienta – mówi „Rz" Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności.

Jego zdaniem pomimo ostatnich obniżek ceny cukru w Unii Europejskiej są nadal daleko od rynkowych poziomów. – Firmy spożywcze liczą na to, że po zniesieniu limitów ceny spadną jeszcze o 20–30 proc. – zapowiada Gantner.

Zapotrzebowanie na cukier jest w polskich firmach coraz większe, eksport naszej żywności ma w tym duży udział. W 2013 r. zwiększył się o 11,5 proc., osiągając ok. 20 mld euro. To najwyższy wynik w historii.

Coraz mniej cukru kupują gospodarstwa domowe. IERiGŻ podaje, że w pierwszych trzech kwartałach 2013 r.  jego miesięczne spożycie wyniosło 1,17 kg na osobę. Średnia dla 2012 r. sięgnęła 1,2 kg. Jeszcze w 2000 r. w polskich domach jedna osoba zjadała średnio 1,8 kg cukru w miesiąc.

Analitycy tłumaczą, że spadające ceny są przede wszystkim efektem nadwyżki na światowym rynku. Według różnych szacunków w sezonie 2013/2014 globalna produkcja cukru przekroczy jego konsumpcję od 2 do nawet  6,4 mln ton.

– Można spodziewać się więc, że ceny cukru będą nadal spadać na świecie, a w związku z tym będzie on kosztował mniej także w Unii Europejskiej – szacuje Łukasz Chmielewski z Zespołu Monitoringu Zagranicznych Rynków Rolnych (Fammu/FAPA).

Z nadwyżką cukru boryka się Unia Europejska. Już po zakończeniu kampanii  2012/2013 nadwyżkę szacowano na 4,1 mln ton.

Podczas zakończonej niedawno kampanii 2013/2014 polskie cukrownie wyprodukowały niespełna 1,8 mln ton cukru – podaje Związek Producentów Cukru w Polsce. To wprawdzie o 4,6 proc. mniej niż w sezonie 2012/2013, ale i tak po raz kolejny przekroczyliśmy kwotę produkcyjną przyznaną nam przez Unię Europejską.  Wynosi ona ok. 1,4 mln ton.

Autopromocja
#NowaRp.pl

Znacznie więcej niż wiedza

ZAPRENUMERUJ

– Kampania cukrownicza 2013/2014 była jedną z najbardziej udanych w ostatnich latach – ocenia Bogusław Mazur, rzecznik prasowy Krajowej Spółki Cukrowej, największego producenta cukru w Polsce.

Firma ta kupiła od plantatorów 4,5 mln ton buraków cukrowych, 12 proc. więcej niż rok wcześniej. Wyprodukowała z nich ponad 711 tys. ton cukru. – To rekordowy wynik – podkreśla Bogusław Mazur.

Góra cukru to  problem dla cukrowni. Dziś na rynek wspólnotowy można sprzedawać wyłącznie cukier kwotowy, mimo że zapotrzebowanie na słodkie kryształki jest większe. Dla przykładu: kwota produkcyjna Polski jest o ok. 200 tys. niższa od wagi zużywanego u nas cukru.

Cukier wyprodukowany ponad limit może trafić na cele niespożywcze lub na eksport. Ale to nie rozwiązuje problemu nadwyżki.

– Limit eksportowy dla całej Unii wynosi 1,35 mln ton i jest dwa–trzy razy mniejszy, niż wynosi nadwyżka. Ograniczone jest zapotrzebowanie na cukier w przemyśle chemicznym i paliwowym – wyjaśnia Łukasz Chmielewski.

Sposobem na rozładowanie nadwyżki jest zamiana tzw. cukru pozakwotowego na kwotowy, czyli taki, który można wykorzystać na cele spożywcze w UE. Na to musi  się zgodzić Komisja Europejska. Nie jest wykluczone, że zrobi to w marcu 2014 r.

– Skoro UE musi importować cukier, bo kwoty produkcyjne są mniejsze od konsumpcji o 3–3,5 mln ton, a jednocześnie produkcja jest wyższa od kwot, logiczne wydaje się wydanie zezwoleń na użycie własnego cukru – uważa Łukasz Chmielewski.

Przekwalifikowanie umożliwiłoby producentom i plantatorom dostosowanie się do warunków, jakie powstaną po zniesieniu kwot produkcyjnych w 2017 r.

– Zwiększenie ilości cukru na unijnym rynku już teraz może pomóc w wypracowaniu relacji, także cenowych, na linii plantator–producent–klient – uważa  Chmielewski.

Brazylia globalnym potentatem

Z limitem produkcyjnym sięgającym 1,4 mln ton Polska zajmuje trzecie miejsce wśród krajów wytwarzających najwięcej cukru w Unii Europejskiej. Wyprzedzają nas tylko Francja i Niemcy. Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych USDA szacuje, że w sezonie 2013/2014 na UE przypadnie 9 proc. światowej produkcji cukru. Kraje Wspólnoty wytworzą go w sumie prawie 16 mln ton – da to im trzecie miejsce na globalnym rynku. Największym producentem cukru na świecie jest Brazylia. Przypada na nią prawie jedna piąta produkcji. Drugie miejsce – z udziałami wynoszącymi 15 proc. – zajmują Indie. Tuż za Unią Europejską są Chiny. Ich udziały w światowym rynku cukru sięgają 8,5 proc. Kolejne miejsca zajmują Tajlandia (6 proc.), Stany Zjednoczone (5 proc.), Meksyk (4 proc.), Pakistan (2,8 proc.) i Rosja (2,5 proc.). Jak informuje Zespół Monitoringu Zagranicznych Rynków Rolnych (Fammu/FAPA), najwięcej cukru na świecie zużywają Azja i Ocenia. Jego  roczna konsumpcja wynosi tam 69,3 mln ton, co stanowi 41 proc. światowego spożycia. Liderami są Indie. USDA szacuje, że w sezonie 2013/2014 Hindusi zjedzą 26,2 mln ton cukru. W czołówce krajów o największym spożyciu są także Chiny (16,2 mln ton), Brazylia (11,3 mln ton) oraz Stany Zjednoczone (10,7 mln ton). W UE konsumuje się ok. 18,3 mln ton cukru rocznie. Daje jej to 11 proc. udziałów w globalnym rynku. W ciągu 11 miesięcy 2013 roku eksport cukru z Polski wyniósł 469 tys. ton, z tego 345 tys. ton sprzedaliśmy na rynek unijny – podaje Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.  Nasz cukier trafił także do Izraela, Syrii i Rosji. Import cukru do Polski wyniósł 186 tys. ton.

Krystyna Świetlik z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej

Spożycie cukru w polskich gospodarstwach domowych będzie maleć w dalszym ciągu, ponieważ zmienia się nasz styl życia i odżywiania. Zwracamy większą uwagę na to, co jemy i pijemy, częściej stosujemy diety. A to powoduje, że zastępujemy cukier słodzikami. Rzadziej niż kiedyś pieczemy ciasta w domach. Duża oferta dżemów i konfitur krajowych i zagranicznych sprawia z kolei, że robimy w naszych domach mniej przetworów owocowych. W dłuższej perspektywie czasu zobaczymy jednak wzrost tzw. bilansowego zużycia cukru w Polsce w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Spożycie to uwzględnia bowiem nie tylko konsumpcję w domach, ale też wykorzystanie surowca w przetwórstwie spożywczym.