W zeszłym roku z dodawania do napojów oleju bromowanego zrezygnował główny konkurent koncernu - PepsiCo.
Sara Kavanagh, 17-latka z Missisipi, zamieściła na stronie internetowej change.org petycję z żądaniem wycofania dodatku z napojów w 2012 roku. - Pewnego dnia wyszukałam w Google'u hasło 'bromowany olej roślinny'. Wtedy po raz ostatni wypiłam pomarańczowy Gatorade. Dowiedziałam się, że BVO to chemiczny uniepalniacz. Kto chce pić coś takiego? Na pewno nie ja! - napisała zamieszczając swoją petycję, którą podpisały setki tysięcy osób.
Bromowany olej roślinny jest używany w napojach owocowych jako stabilizator. Jest też stosowany, jako opóźniacz spalania, zmniejszający palność niektórych materiałów, na przykład mebli tapicerowanych.
BVO znajduje się w napojach cytrusowych i izotonicznych koncernu jak Fanta czy Powerade.
Naukowcy z amerykańskiej Mayo Clinic twierdzą, że nadmierna konsumpcja napojów zawierających BVO może powodować problemy zdrowotne, m.in. utratę pamięci, a także zmiany skórne i zaburzenia ze strony układu nerwowego, a nawet może spowodować m.in. uszkodzenie tarczycy i choroby psychiczne.
Coca-Cola jeszcze niedawno twierdziła, że BVO jest bezpieczny i dodaje się go do napojów w celu "poprawienia stabilności i zapobiegania rozdzielaniu się pewnych składników". Teraz jednak zapewnia, że zastąpi go innym, bezpieczniejszym emulgatorem.
W Japonii i Unii Europejskiej nie można używać BVO jako dodatku do żywności. Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) skreśliła BVO z listy bezpiecznych składników w 1970 r. Jednak producenci napojów wciąż mogą go używać (w proporcji 15 części na milion).