Reklama

Konsorcjum BMS ma gotowe rozwiązania dla armii

Jednym z pierwszych i większych naszych przedsięwzięć tego typu był projekt na potrzeby Supreme Headquarters Allied Powers Europe (Naczelne Dowództwo Połączonych Sił Zbrojnych NATO w Europie) - mówi Zdzisław Wiater, dyrektor w pionie administracji publicznej, Asseco Poland.

Publikacja: 31.08.2015 20:06

Konsorcjum BMS ma gotowe rozwiązania dla armii

Foto: materiały prasowe

Będą spektakularne kontrakty podczas tegorocznego MSPO?

Zdzisław Wiater: Tak sądzę. Zresztą przedstawiciele MON dementowali informację, jakoby BMS miał być pozyskiwany od zagranicznego podmiotu. BMS to bowiem istotny element systemu obrony narodowej, dlatego jego dostawą i rozwojem powinny się zająć rodzime przedsiębiorstwa, oczywiście pod odpowiednim nadzorem państwa. Poza tym Polska od lat ma w tym temacie liczące się osiągnięcia. Ponadto BMS to nie tylko projekt na potrzeby polskich sił zbrojnych, ale również równoległe budowanie odpowiedniej pozycji eksportowej i wsparcia dla rodzimego przemysłu obronnego. Program modernizacyjny polskiej armii może ożywić ten sektor i pomóc zbudować kompetencje niezbędne do późniejszego wyjścia krajowych firm obronnych za granicę.

Asseco zostało liderem konsorcjum, które stanęło do przetargu na dostarczenie zaawansowanego technologicznie BMS. Dlaczego zdecydowaliście się wejść w całkowicie nowy dla spółki segment rynku?

Marka Asseco jest głównie rozpoznawana z rynku energetycznego i bankowo-ubezpieczeniowego, ale nasz zespół tematami wojskowymi zajmuje się już od 2002 r., a od 2003 r. Asseco realizowało już również projekty natowskie.

Jakie?

Reklama
Reklama

Jednym z pierwszych i większych naszych przedsięwzięć tego typu był projekt na potrzeby Supreme Headquarters Allied Powers Europe (Naczelne Dowództwo Połączonych Sił Zbrojnych NATO w Europie) z siedzibą w Mons. Chodziło o wsparcie eksploatacji urządzeń kryptograficznych oraz pracy ośrodka ochrony cybernetycznej. Ten projekt nieprzerwanie prowadzony był do 2012 r. Specjalnie powołany do tego zespół odpowiadał za utrzymanie bezpieczeństwa niejawnej sieci teleinformatycznej NATO i ochronę jej systemów informatycznych przed atakami zewnętrznymi. W tym czasie realizowaliśmy też kolejne projekty w tym sektorze, jak choćby związane z utrzymaniem sieci zbierania informacji z nasłuchu radioelektronicznego. Projektów dla NATO czy np. unijnej agencji ochrony granic zewnętrznych – Frontex – było jednak więcej.

Czy projekty związane z obronnością realizowaliście tylko za granicą?

Zamówienia w tym obszarze do tej pory w polskim wojsku się nie pojawiały. Oczywiście potrzeba wprowadzenia tego typu rozwiązań była stale analizowana, ale realizacja skupiała się głównie na etapie badań analityczno-koncepcyjnych i projektów badawczo-rozwojowych. Teraz przyszedł czas przechodzenia do fazy wdrożeniowej, stąd seria przetargów i dialogów technicznych, w tym właśnie przetarg na BMS czy też dialog prowadzony przez Inspektorat Uzbrojenia na zautomatyzowany system dowodzenia Wojsk Lądowych Wierzba (system dowodzenia dla dowództw brygad, dywizji oraz Centrum Operacji Lądowych – Dowództwa Komponentu Lądowego – red.), w który zaangażowani jesteśmy również my oraz niektórzy członkowie narodowego Konsorcjum BMS. Nie jest jednak tak, że do tej pory w zakresie obronności nic w Polsce nie robiliśmy.

Zatem jakie macie doświadczenia?

Dotąd – z naszego punktu widzenia, czyli producenta zaawansowanego oprogramowania – polski rynek wojskowy był trudnym obszarem. Polska armia skupiała się bowiem na pozyskaniu podstawowych zdolności, realizowanych poprzez zakup sprzętu czy uzbrojenia. Staraliśmy się jednak inwestować i pozyskiwać wiedzę związaną z systemami dowodzenia. Braliśmy udział m.in. w ćwiczeniach CWIX (koalicyjne sprawdzenie współdziałania systemów dowodzenia i łączności – red.), organizowanych w ośrodku NATO w Bydgoszczy. Skupiliśmy się m.in. na rozwiązaniu NFFI Hub, czyli centrum, które miało służyć łączeniu systemów informatycznych różnych firm, by umożliwić bezpieczną wymianę informacji związanych np. z realizowaną misją. Przejęliśmy zatem rolę integratora różnego rodzaju systemów informatycznych. Od 2008 r. w tych ćwiczeniach i z dużym powodzeniem uczestniczy także nasz konsorcjant – Teldat, który prowadził badania swoich autorskich rozwiązań w zakresie wsparcia dowodzenia i łączności, w tym i BMS.

Poza tym prowadziliśmy liczne projekty badawczo-rozwojowe, w tym projekt realizowany z Akademią Obrony Narodowej jako liderem konsorcjum, dotyczący opracowania koncepcji krajowego systemu bezpieczeństwa narodowego w oparciu o architektury korporacyjne. Wspólnie z Wojskową Akademią Techniczną realizowaliśmy m.in. projekt wsparcia rozwoju zdolności oraz identyfikacji potrzeb operacyjnych SZ RP na rzecz Sztabu Generalnego WP oraz projekt budowy rozwiązania zapewniającego bezpieczne przesyłanie danych pomiędzy sieciami niejawnymi poprzez sieć jawną z wykorzystaniem protokołu SCIP. A to ważny element, który wchodzi w zakres przetargu na BMS.

Reklama
Reklama

Macie doświadczenie w zakresie systemów zarządzania polem walki?

Na obecnym etapie MON zdefiniował cztery obszary realizacji projektu BMS. Są to: dostawa oprogramowania wsparcia dowodzenia klasy BMS, dostawa urządzeń łączności i informatyki, opracowanie i wykonanie podsystemu ochrony kryptograficznej w technologii SCIP oraz zabudowa systemu na KTO Rosomak. Każda z firm wchodzących w skład konsorcjum posiada własne unikalne kompetencje i rozwiązania w zakresie zadań zdefiniowanych przez zamawiającego. Siłą narodowego Konsorcjum BMS jest synergia specjalistycznych potencjałów, kompetencji i produktów każdego z podmiotów. W przypadku Asseco kompetencje te zostały zbudowane m.in. w ramach projektów B+R oraz podczas wdrożeń systemów klasy C4ISR na potrzeby chociażby Frontexu czy innych podmiotów. Bezcenne w tym zakresie są również np. dorobek naukowy oraz eksperckie doświadczenia WAT i CMGI – kolejnych członków naszego konsorcjum.

A wasz system BMS jest już gotowy?

System oferowany przez narodowe Konsorcjum BMS jest rozwiązaniem dojrzałym o dziesięcioletniej i udokumentowanej historii rozwojowej. Potwierdzeniem dojrzałości rozwiązania będzie jego prezentacja na targach obronnych MSPO w Kielcach na stoisku konsorcjum. W przypadku BMS bazujemy na rozwiązaniu firmy Teldat, które jest gotowe i może wymagać jedynie dostosowania do wymagań Sił Zbrojnych RP, ujawnionych dopiero w drugim etapie ogłoszonego postępowania na ten system.

Jakiego dostosowania?

Zamawiający oczekuje dostawy systemu wsparcia dowodzenia klasy BMS wraz z jego dostosowaniem do wymagań Sił Zbrojnych RP określonych w WZTT (wstępnych założeniach taktyczno-technicznych), które na tym etapie nie są znane. Jak wspomniałem wcześniej, prace koncepcyjne nad systemem BMS były prowadzone w Siłach Zbrojnych RP przez wiele lat, jednakże na obecnym i drugim etapie tego postępowania jedynie dokumentacja przetargowa stanowi punkt odniesienia dla oceny stopnia spełniania wymagań zamawiającego.

Reklama
Reklama

Z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że jedynie oferta narodowego Konsorcjum BMS bazuje na znanym od dziesięciu lat, scertyfikowanym przez NATO i wielokrotnie nagradzanym oraz przetestowanym podczas wielu ćwiczeń, w pełni funkcjonującym już rozwiązaniu. Pozostałe firmy biorące udział w przetargu deklarują tylko, że mają pewną zdolność i potencjał do wytworzenia tego typu rozwiązań. Nie posiadają jednak systemu, który mogliby zaprezentować.

W 2016 r. mają się odbyć pierwsze testy BMS na określonej liczbie pojazdów. Czy nie posiadając gotowego rozwiązania, konkurenci będą w stanie je wdrożyć w tym czasie?

Nie chcę tego oceniać. Każde z konsorcjów będzie musiało ocenić na etapie analizy wymagań zamawiającego, czy jest w stanie taki system dostarczyć. Jednakże z punktu widzenia podmiotów ubiegających się o zamówienie na BMS i nieposiadających na tym etapie dojrzałego rozwiązania, jak również Sił Zbrojnych RP, realizacja scenariusza, w którym system BMS będzie wytwarzany od podstaw na potrzeby projektu, jest dużym ryzykiem. My jesteśmy gotowi, by takie testy przeprowadzić już teraz.

Jaki wkład mają poszczególne spółki konsorcjum w system BMS, który chcecie zaoferować wojsku?

Nie chcę zbyt szczegółowo opisywać podziału zadań w ramach konsorcjum, ponieważ wciąż mamy otwartą procedurę kwalifikacji podmiotowej. Mogę powiedzieć, że dostawcą rozwiązania, na którym będziemy budowali BMS dla wojska, jest Teldat. Wojskowa Akademia Techniczna i CMGI odpowiadają za elementy związane z różnego rodzaju symulacjami. Posiadają też kluczową wiedzę ekspercką dla tego typu systemów dowodzenia i są w stanie umożliwić zwiększenie efektywności dowodzenia poprzez automatyzacje procesu planowania działań taktycznych. Po stronie spółek Enigma i Siltec oraz WAT leżą kwestie związane z bezpieczną łącznością i kryptografią. Z kolei Asseco wnosi kompetencje w zakresie prowadzenia dużych projektów informatycznych, a projekt BMS to przedsięwzięcie wieloletnie, o wysokim zakresie i poziomie inwestycji ze strony konsorcjum. Poza tym posiadamy wiedzę w zakresie integracji systemów, doświadczenie w tworzeniu rozwiązań z obszaru bezpieczeństwa cybernetycznego na potrzeby resortu obrony narodowej, a także doświadczenia pozyskane przy prowadzeniu projektów dla NATO.

Reklama
Reklama

Jaka jest różnica między systemami cywilnymi a wojskowymi?

W przypadku systemów dla wojska mamy do czynienia z większymi wymaganiami, jeśli chodzi o bezpieczeństwo. Mam na myśli zabezpieczenia kryptograficzne i ochronę cybernetyczną. Zakładamy, że w przetargu na BMS będą narzucone pewne wymagania definiowane przez Narodowe Centrum Kryptologii i z nim konsultowane.

O ile postępowania dotyczące systemów zarządzania i uzbrojenia po stronie armii trwają, o tyle w obszarze rozwiązań cywilnych i reagowania kryzysowego wciąż jest wiele do zrobienia. Systemy planowania ratownictwa oraz plany zarządzania kryzysowego na terenie gmin i powiatów wymagają nowoczesnych rozwiązań automatyzujących oraz wspomagających współpracę cywilno-wojskową. Na pewnym etapie systemy wojskowe i cywilne muszą ze sobą współdziałać. Dlatego razem z ośrodkami naukowymi i badawczo-rozwojowymi próbujemy podejmować działania, które systematyzują planowanie kryzysowe. Braliśmy m.in. udział w eksperymencie organizowanym przez EDA, czyli Europejską Agencję Obrony, który miała na celu sprawdzenie współdziałania jednostek wojskowych i cywilnych w symulowanych sytuacjach kryzysowych.

—rozmawiał Michał Duszczyk

Biznes
Jest decyzja prezydenta w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama