Agencja ds. Ubezpieczania Oszczędności (AUO) złożyła w sądzie arbitrażowym Moskwy pozew przeciwko Bankowi Rosji o 1,7 mld rubli (ok. 50 mln dol.).
Jak wyjaśnił gazecie Wiedomosti wicedyrektor agencji Walerij Mirosznikow pozew dotyczy banku Mieżprombank (Międzynarodowy Bank Przemysłowy), którego bankructwo w 2010 r było największym w rosyjskiej bankowości.
- AUO chce zwrotu do aktywów banku pieniędzy, które bank centralny dostał od Mieżprombanku latem 2010 r jako zwrot kredytu ulgowego. Wtedy Mieżprombank miał już ogromne trudności. Posiadał kartotekę nieuregulowanych płatności - mówi Mirosznikow.
Ta właśnie kartoteka daje podstawę do domagania się przez agencję, która przejęła w zarząd upadły bank, zwrotu pieniędzy wpłaconych do Banku Rosji.
W czasie kryzysu 2009/2010 bank centralny był największym kredytodawcą Mieżprombanku. Jesinią w momencie utraty licencji, był winien Bankowi Rosji 32 mld rubli (1 mld dol.), przy aktywach w wysokości 62,2 mld rubli. Zadłużenie banku w momencie upadku sięgało 93 mld rubli ( 3 mld dol.). Bank nie był w stanie wykupić swoich euroobligacji na kwotę 200 mln euro.
Podobny pozew AUO skierowała także przeciwko państwowemu bankowi VTB. Chodzi jednak o mniejszą kwotę - ok. 6,5 mln rubli (203 tys. dol.).
AUO została utworzona w kryzysie by ratować banki z kłopotami. Wprowadzała w nich zarządy tymczasowe i szukała nowych właścicieli. W wypadku tak zadłużonych banków jak Mieżprombank, rolą agencji jest przeprowadzenie ich likwidacji.
Mieżprombank należał do rosyjskiego senatora i bogacza Siergieja Pugaczowa (wg. Forbes w 2008 r miał on 2 mld dol. majątku) . W 2011 r Pugaczow został usunięty z Rady Federacji. Nigdy nie odpowiedział za upadek banku. Osiadł w Londynie.